Bajgle (bez glutenu, bez mleka, bez drożdży)

W poszukiwaniu pieczywa, które nie będzie zawierało glutenu, produktów mlecznych, drożdży ani zakwasu, nie mam chyba sobie równych, bo próbuję ciągle, wymyślam, kombinuje, odmierzam, ważę… Czasami wychodzi lepiej, czasami gorzej. Zdecydowanie mam zamiar podzielić się zawsze z Wami tymi najlepszymi rezultatami.

Na blogu znajdziecie kilka przepisów na różne bułeczki, wytrawne gofry (które ja używam zamiast chleba do kanapki) czy śniadaniowe babeczki na słono. Ale tym razem postanowiłam przygotować bajgle. Widziałam mnóstwo przepisów na nie z użyciem drożdży, z twarogiem, jogurtem… No niestety odpada. Wzięłam sprawy w swoje ręce i jak zawsze stworzyłam własny przepis. Jak wyszło? Cudownie! Bajgle są przepyszne, puszyste, delikatnie chrupiące z zewnątrz, można je upiec z różnymi dodatkami, ziołami, a do tego są bardzo, bardzo proste w przygotowaniu! Idealne jako pyszna kanapeczka 🙂 Myślę, że warto wypróbować, bo dla osób, które nie mogą jeść tego i tamtego , taki przepis “bez wszystkiego” na pieczywo, to czasami skarb. Ja je uwielbiam, mam nadzieję, że zasmakuje Wam równie mocno!

 

 

 

Bajgle bez glutenu, bez mleka, bez drożdży

 

Co potrzebujemy na 8 bajgli:

 

(szklanka = 240 ml, 1/8 szklanki = 30 ml, łyżka = 15 ml, łyżeczka = 5 ml)

 

Suche składniki:

3/4 szklanki mąki jaglanej (Grano)

1 szklanka mąki ryżowej (Balviten)

1/8 szklanki skrobi z tapioki (Bio Planet)

1/4 szklanki skrobi ziemniaczanej (Bio Planet)

3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia z sodą i kamieniem winnym

1 łyżeczka soli morskiej

1-2 łyżki cukru trzcinowego drobnego (można zastąpić erytrytolem lub innym słodzikiem)

przyprawy: 1/2 łyżeczki mielonego czosnku, 1 łyżeczka suszonej granulowanej cebuli, 1 łyżeczka oregano, szczypta tymianku, szczypta bazylii

 

Mokre składniki:

2 jajka

3/4 szklanki mleka migdałowego

3 łyżki (45 ml) płynnego oleju kokosowego + do posmarowania formy i bajgli

 

 

Opcjonalne dodatki-posypki:

-mak

-sezam biały lub czarny

-ziarna słonecznika i/lub pestki dyni

-siemię lniane

-kminek

-zioła: rozmaryn, tymianek, oregano

-suszone pomidory w wiórkach

-granulowana cebulka

 

Co robimy:

 

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (góra-dół).

Moja forma na donaty wykonana jest z grubego silikonu, mimo to smaruję ją bardzo małą ilością oleju kokosowego (rozpuszczonego) – dosłownie kilka kropli, pomagam sobie kawałkiem ręcznika papierowego. Wpłynie to i na chrupkość bajgli, ale również pomoże wydostać je szybko pomiędzy pieczeniem właściwym i podpiekaniem góry. Jednak kilka razy tego nie zrobiłam i też ładnie wyszły.

 

W dużej misce mieszamy wszystkie suche składniki, dokładnie mieszamy i odstawiamy.

Do naczynia blendera wybijamy jajka, dodajemy mleko migdałowe i blendujemy aż masa będzie jasna. Odejmujemy 2-3 łyżeczki tej mieszanki, przekładamy do miseczki i odstawiamy na bok.

Do jajek z mlekiem dodajemy płynny olej kokosowy i ponownie blendujemy.

Mokre składniki dodajemy do suchych i chwilę mieszamy. Powinno powstać gęste ciasto.

 

Masę przekładamy do przygotowanej formy na donaty. Otwory w mojej mają 8 cm średnicy i około 2,5 cm głębokości – nakładam trochę ponad 2 porządne łyżki masy do środka każdej (dzielę równo na 8 donatów), czyli do około 3/4 wysokości.

Następnie zwilżamy dłonie zimną wodą i wyrównujemy powierzchnię bajgli, lekko je “formując” i dociskając aby wypełniły cały otwór.

 

Do odłożonych wcześniej 2 łyżeczek jajek z mlekiem dodajemy 1-2 łyżki oleju kokosowego (płynnego) i mieszamy. Przy pomocy pędzelka silikonowego smarujemy wierzch bajgli. Zostawiamy odrobinę mieszanki na później.

 

Wstawiamy formę na środkowy poziom piekarnika (na kratkę, nie blachę) i pieczemy około 17-18 minut.

 

Wyjmujemy formę i nie wyłączamy piekarnika, zmniejszamy w nim temperaturę do 180 stopni. Przygotowujemy kawałek papieru do pieczenia i kładziemy go na kratkę, na której wcześniej piekły się bajgle. Delikatnie (koniecznie w rękawiczkach) wyjmujemy bajgle i kładziemy je dołem do góry na papier do pieczenia. Wierzch każdego smarujemy resztą mieszanki jajeczno-olejowej i posypujemy ulubionymi dodatkami.

Pieczemy ponownie około 4-5 minut.

Wyjmujemy upieczone bajgle z piekarnika i studzimy na kratce.

 

 

 

Porada: Bajgle, podobnie jak i glutenowe wypieki piekarnicze tego typu, są najlepsze w dniu, w którym zostały upieczone (jeszcze lekko ciepłe lub po całkowitym ostudzeniu). Na drugi dzień są bardzo smaczne, jednak tracą na swojej puszystości i stają się nieco bardziej zbite. Mi takie bardziej czerstwe pieczywo zawsze smakowało, lubię je jeść z czymś “mokrym” jak pasztet, pasta rybna…

Jeżeli nie przepadacie za takim pieczywem “na drugi dzień”, to jest na to rada. Ja przekrawam je na pół, smaruję sosem pomidorowym, układam na nim ulubione dodatki (np. oliwki, tuńczyk, pieczarki, szynka parmeńska… lub to, czego dusza zapragnie i co znajduje się w lodówce 😉 ) i zapiekam kilka minut jak mini pizze czy zapiekanki 🙂 .

Można je również podgrzać w tosterze lub na grillu elektrycznym i wówczas otrzymamy przyjemnie chrupiące tosty/grzanki.

 

 

Smacznego!

 

 

 

 

10 komentarzy

  • Ola Marzec 15, 2019 at 9:48 am

    A czy da się zrobić bajgle bez formy na donuty?

    Reply
    • Eat It Clean Marzec 15, 2019 at 7:33 pm

      Cóż miałam taki zamiar żeby to wypróbować i za każdym razem jednak z wygody korzystałam z formy. Mimo to myślę, że przy tym cieście da się! Jest gęste i powinno dać się uformować na blasze wyłożonej papierem takie bajgle.

      Ja bym zrobiła to tak, 2 łyżki na jednego bajgla – ułożyć kopczyk z ciasta na blasze, razem 8 takich samych. Zwilżonymi dłońmi uformowałabym coś na kształt bajgla i palcem lub końcówką drewnianej łyżki zrobiłabym (wywierciła dosłownie) po środku otwór. Zapewne nie wyjdą takie kształtne jak te z formy i mogą nieco klapnąć, ale powinno się udać.

      Reply
      • Ola Marzec 18, 2019 at 12:56 pm

        Dziękuję 🙂 Na razie nie mam formy, ale chcę wypróbować przepis. Spróbuję i dam znać czy się nie rozpadły 😀

        Reply
        • Eat It Clean Marzec 18, 2019 at 6:49 pm

          Myślę, że powinno być ok, najwyżej kształt będzie gorszy 🙂

          Reply
  • Magda Marzec 17, 2019 at 10:07 am

    Czy zamiast mleka migdalowego można dodać zwykle mleko krowie. Nie mam na niego uczulenia stąd moje pytanie

    Reply
    • Eat It Clean Marzec 17, 2019 at 5:35 pm

      Myślę, że tak 🙂

      Reply
  • Asia Marzec 18, 2019 at 8:19 am

    Dziękuję za przepis! W domu kochamy bajgle, a te wyglądają naprawdę kusząco!

    Reply
    • Eat It Clean Marzec 18, 2019 at 6:49 pm

      Cała przyjemność po mojej stronie 🙂

      Reply
  • Beata Marzec 20, 2019 at 10:49 am

    Czy jajka można spróbować zamienić na zmienione siemię lniane?

    Reply
    • Eat It Clean Marzec 20, 2019 at 6:46 pm

      Nie jestem pewna, ponieważ tutaj jajka oprócz scalania mają za zadanie spulchnianie. Jedna osoba pytała mnie o to samo i podpowiedziałam, że ewentualnie można by było spróbować zwiększyć ilość proszku + kleik z lnu. Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć jaki będzie rezultat, jeżeli tamta osoba zrobi i wyjdzie, to na pewno się z nami podzieli rezultatem 🙂

      Reply

Leave a Comment