Budyń truskawkowo-malinowy (wegański, bez mleka)

Pyszny i lekki deser na upał, a nawet czasami substytut lekkiego posiłku. Delikatny wegański budyń z owocami, to jedna z moich ulubionych przekąsek w cieplejsze dni, tuż obok kisielu, panna cotty i galaretek.

Budyń można przygotować na tak wiele różnych sposobów, z tak wieloma dodatkami, że za każdym razem możemy mieć inny pyszny deser budyniowy. Prawdziwy budyń przygotowuje się z mleka i zawsze z żółtek. Ten, który znamy i robimy najczęściej (mleko ze skrobią), to tak naprawdę kisiel mleczny. Pisałam już kiedyś jakie są różnice i jaka jest geneza powstania jednego i drugiego, więc odsyłam Was do poprzednich przepisów na budynie, jeżeli jesteście ciekawi również pochodzenia takiego deseru.

Jakkolwiek budyń nie byłby wymyślony, jak go przyrządzimy, to zawsze jest pyszny, lekki i idealny na upały 😉 Tym razem budyń z foremki – o troszkę gęstszej konsystencji, tak aby ładnie nam “wyskoczył” z naczynka i uformował uroczą babeczkę 🙂

 

 

 

Budyń truskawkowo-malinowy

 

 

Co potrzebujemy:

 

2 szklanki mleka migdałowego /z nerkowców /kokosowego rzadkiego z kartonika

100 g truskawek

100 g malin

2-3 łyżki erytrytolu/cukru trzcinowego lub innego ulubionego

3,5 łyżki skrobi ziemniaczanej * lub 5 łyżek skrobi kukurydzianej * lub 3 pełne łyżki skrobi z tapioki*

 

 

Co robimy:

 

Do naczynia blendera wrzucamy oczyszczone z szypułek i umyte owoce. Dodajemy 1,5 szklanki mleka roślinnego i blendujemy na gładką masę. Całość przecedzamy przez sito aby pozbyć się pestek. Mieszankę przelewamy do rondelka i podgrzewamy.

W pozostałej części mleka (1/2 szklanki) rozpuszczamy skrobię (mieszamy dokładnie, aby nie zostały grudki).

Gdy zawartość garnka zacznie wrzeć, zmniejszamy ogień na minimalny. Cały czas mieszając mątewką lub łopatką, wlewamy powoli mleko ze skrobią. Nie przerywamy mieszania i gotujemy na wolnym ogniu. Gdy budyń ponownie zacznie wrzeć, gotujemy go jeszcze około minutę.

Ciepły budyń przelewamy do pucharków lub miseczek.

Jeżeli wybraliście gęstszą wersję, to polecam użyć specjalne formy na budyń lub foremki silikonowe (do mini babek lub muffinów). Studzimy i po wystudzeniu chowamy budyń do lodówki aby stężał (na około 2-3 godziny).  Przed wyjęciem z foremek wyjmujemy budyń i pozwalamy mu ocieplić się około 5-10 minut w temperaturze pokojowej. Gdyby jednak deser nie chciał wyjść z foremek, można do foremki zanurzyć na kilka sekund w ciepłej wodzie.

 

 

Porady:

 

Skrobie:

Dodajemy 3,5 łyżki skrobi ziemniaczanej jeżeli chcemy otrzymać gęstszy budyń z foremki. Jeżeli deser podajemy w pucharkach lub miseczkach i/ lub wolicie mniej gęsty budyń – wystarczą 2 łyżki.

W przypadku skrobi kukurydzianej do budyniu w foremkach dodajemy 5-6 łyżek, w rzadszej wersji 4 łyżki.

Jeżeli wybraliście skrobię z tapioki, to uwaga, bo jest nieco kapryśna i lubi zbijać się w grudki. Gdyby tak się stało należy po ugotowaniu budyń przetrzeć przez sitko. W przypadku gęstego budyniu wystarczy użyć 3 łyżki, do budyniu w miseczce możemy dodać 2 łyżki.

Mleko:

Mleko roślinne wybierzcie dowolne, jednak najbardziej polecam migdałowe, kokosowe (rzadkie, z kartonika) lub z nerkowców. Nadadzą bardziej kremową konsystencję niż np. mleko ryżowe, ponieważ zawierają więcej tłuszczu.

Pamiętajcie, że (tak jak w przypadku wypieków) mleko nie powinno zawierać sztucznych dodatków, zagęstników, gum guar czy ksantanowej. Najlepiej aby miało 2-3 składniki (woda, migdały, sól, ewentualnie tapioka jako zagęstnik).

 

No Comments

Leave a Comment