Dorsz zapiekany w ekspresowym sosie a’la po grecku

Chociaż sos po grecku niewiele ma wspólnego z Grecją, a moja wersja tego sosu jest tylko wariacją na jego temat, ponieważ jest szybszą wersją znanego dodatku do ryb, to zdecydowanie warto zrobić takie danie, ponieważ nie dość, że jest błyskawiczne, to występuje tutaj w wersji light, a do tego jest pyszne!

Do sosu użyłam startej marchewki, jak w oryginalne, natomiast pozostałych warzyw nie tarłam, nie dusiłam, zastąpiłam je wersją suszoną. Cebula również jest podstawowym składnikiem sosu, ale zamiast płakać przy krojeniu, zamiast ją smażyć, użyłam dobrej jakości cebulki suszonej, którą bardzo często znajdziecie w moich przepisach. Tak samo czosnek występuje tutaj w wersji granulowanej. Dodatkowy plus – danie jest bardziej lekkostrawne!

Cała magia sosu jak zawsze zawiera się w przyprawach. Wielokrotnie pisałam Wam o tym, że to one są bazą smaku, dzięki nim to samo danie możemy przygotować na wiele różnych sposobów i to one nadają daniu charakteru. Dlatego tak ważne jest aby użyć dobrej jakości przypraw w odpowiednim połączeniu. Ja użyłam tutaj w większości przypraw Knorr, które Wam już polecałam.

Kolejny atut dania. Ryba nie jest smażona w panierce, a pieczona w pergaminie, dzięki czemu jest delikatniejsza, zdrowsza, bardziej “light” i lekkostrawna.

 

To danie można jeść na zimno i taka wersja ma swoich zwolenników. Ja jednak wolę zdecydowanie wersję na ciepło. Należę do tych osób, które nie jedzą chłodnika, bo zupa musi być ciepła 😉 Tak samo z pozostałymi daniami obiadowymi. Nie lubię po prostu zimnego jedzenia  (poza lodami i kilkoma innymi wyjątkami), ale oczywiście wybór należy do Was!

 

 

Co potrzebujemy:

3 małe marchewki

2 łyżki suszonych jarzyn (takich do rosołu, bez dodatków, bez glutaminianu)

4 łyżeczki suszonej cebulki

3/4 łyżeczki suszonego czosnku

2 liście laurowe

szczypta tymianku

pieprz do smaku

3 ziarenka ziela angielskiego

szczypta kminku

kilka ziarenek gorczycy zmielonych lub najlepiej utartych w moździerzu

sól morska lub kłodawska (ja lubię używać obie)

1/2 łyżeczki papryki słodkiej mielonej (można użyć również ostrej)

3 łyżki dobrej jakości koncentratu pomidorowego

3 łyżki ketchupu domowego (lub przynajmniej takiego o porządnym składzie)

sok z 1/3 cytryny + odrobina do ryby

350-400 g filetu z dorsza

kilka kropli oleju kokosowego (dosłownie kilka kropli)

 

*** użyłam tutaj przypraw Knorr: Cebula z USA,  Liść Laurowy z Turcji, Tymianek z Polski, Pieprz Czarny z Wietnamu, Ziele Angielskie z Meksyku, Papryka Słodka z Hiszpanii, Gorczyca z Kanady

 

Co robimy:

Marchew obieramy, ścieramy na tarce o grubych oczkach. Do garnka o grubym dnie dodajemy bardzo niewielką ilość oleju kokosowego, wrzucamy marchewkę, podsmażamy. Dodajemy kubek wody, zagotowujemy, dodajemy suszone warzywa, liść laurowy, tymianek,  ziele angielskie, cebulkę, czosnek, utartą w moździerzu gorczycę, pieprz, sól i dusimy pod przykryciem. Czas duszenia będzie różny, w zależności od marchewki, ma być miękka, ale nie rozpadać się na kawałki. Gdy większość płynu odparuje, a marchewka zmięknie dodajemy koncentrat i domowy ketchup. Mieszamy, wyciskamy sok z cytryny, przykrywamy i pozwalamy aby całość jeszcze się dusiła. Gdy sos lekko zgęstnieje, jest już gotowy. Odstawiamy go pod przykryciem na bok.

 

Rybę kroimy na mniejsze kawałki około 8 cm. Skrapiamy sokiem z cytryny, oprószamy pieprzem, solą, dodatkowo dodaję szczyptę suszonego czosnku i otartego tymianku. Przygotowujemy płaskie naczynie do zapiekania. Wykładamy je papierem do pieczenia tak, aby poza naczynie wystawały dwa kawałki. Na środku układamy przyprawioną rybę, a wystające kawałki papieru zakładamy na siebie, tworząc pakunek z rybą w środku. Wstawiamy rybę do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (ja piekę na termoobiegu). Rybę pieczemy około 15 minut. Wyciągamy naczynie, delikatnie odwijamy papier, wyciągamy rybę i odstawiamy na bok. W papierze prawdopodobnie na dnie zebrał się płyn, więc ostrożnie wyjmujemy go na zewnątrz i wyrzucamy, nie będzie już nam potrzebny. Na dnie naczynia rozprowadzamy odrobinę sosu, układamy kawałki podpieczonej ryby i na wierzchu smarujemy ją pozostałym sosem. Wstawiamy ponownie do piekarnika i pieczemy dosłownie kilka minut, aż danie będzie ciepłe, a ryba w środku upieczona.

 

Jak widzicie całość jest bardzo prosta, przygotowanie zajmuje niewiele czasu, czas pieczenia również jest krótki, więc warto upiec sobie taką rybę po grecku w wersji ekspresowej i light 🙂

 

Smacznego!

 

 

 

No Comments

Leave a Comment