Gęsty dżem – konfitura z płatków róży

 

Były już konfitury z płatków róży, takie tradycyjne smażone, a także ucierana, konfitura z owoców dzikiej róży… Teraz kolej na dżem 🙂 Dżem będzie się tutaj wyróżniał specyficzną, “dżemową” (??) konsystencją, jest typowo żelowy (chociaż nie ma żelfixów i innych pektyn, żelatyn…) jak to dżem. Płatków jest tutaj mniej, jest słodki, ale można regulować sobie ilość cukru. Nazywam ten wyrób dżemem, aby odróżnić go od pozostałych przetworów różanych, jednak spokojnie tutaj można myśleć o nim jak o konfiturze.

W oryginalnym przepisie, który otrzymałam od cioci (to podobno stara rodzinna receptura) ilość cukru stanowiła 660 g. Ja zmniejszyłam go do 500 g, a czasami robię również dżem z mniejsza ilością, jednak jest mniej żelowy, ponieważ tutaj cukier stanowi substancję, która będzie żelować. Używam cukru trzcinowego oraz ksylitolu, robię po prostu dwie różne wersje. Diabetycy dostają ksylitol, a reszta zjada dżem z cukrem trzcinowym. Tak wiem, ma kalorie, jest cukrem, ale jednak nie ufam do końca wynalazkom typu poliole, które przy nietolerancji histaminy są absolutnie wykluczone. Z tego powodu nie jestem w stanie zapewnić jak zachowa się ten dżem z erytrytolem, aczkolwiek robiłam bardzo dużo innych przetworów z nim na czele, wówczas wychodziło wszystko ok. Wybór zostawiam Wam.

 

 

Co potrzebujemy:

około 1,5 litrowe wiaderko płatków róż (ogrodowych lub dzikich)

350-650 g cukru trzcinowego/ksylitolu (w zależności od ilości słodyczy, ja proponuję dodać na początek 400 g)

2-3 łyżki soku z cytryny lub limonki (wyciskamy tuż przed dodaniem do garnka)

3 łyżeczki wody różanej

 

Co robimy:

Odcinamy białą część płatków. Umieszczamy płatki w dużej misce, nalewamy wodę (tyle, aby przykryła płatki) i wstawiamy do lodówki na około godzinę. Po tym czasie odcedzamy płatki na sicie płatki, aby wyschły rozkładamy je na ręcznikach papierowych.

Do czystej miski dodajemy 225 g gramów cukru/słodzika i mieszamy z wysuszonymi płatkami, upewniając się, że wszystkie są pokryte cukrem. Całość przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na noc lub minimum 8 godzin.

Na patelni (lub do garnka o gruby dnie / garnka żeliwnego) wsypujemy resztę cukru i 250 ml wody, doprowadzamy do wrzenia. Do powstałego syropu dodajemy sok z cytryny lub limonki, a następnie płatki z cukrem. Ponownie doprowadzamy do wrzenia, a następnie gotujemy całość na małym ogniu przez około 15-20 minut.

Po około 20-30 minutach nakładamy na talerzyk niewielką ilość dżemu, wkładamy go do zamrażarki na 30 sekund, a następnie wyciągamy i lekko dotykamy palcem. Jeśli się klei i jest lekko zwarty, oznacza to, że dżem jest gotowy. Dodajemy wodę różaną i ponownie doprowadzamy do wrzenia, po czym od razu zdejmujemy garnek z ognia. Dodaj wodę różaną na końcu, aby nie straciła zapachu, chodzi o to, aby dżem miał jeszcze mocniejszy aromat. Wlewamy dżem do wyparzonych słoików. Ja zawsze na wszelki wypadek pasteryzuję swoje przetwory, co również Wam polecam, aby nie rozczarować się po czasie, że coś się zepsuło. Cukier trzcinowy czy ksylitol świetnie konserwują, jednak wolę mieć pewność.

 

Smacznego!

 

No Comments

Leave a Comment