Kluski ziemniaczane pieczone (bez glutenu, jajek, mleka)

Dzisiejszy przepis, to był prawdziwy spontan w kuchni. Zaczęłam myśleć, co by tu nowego zrobić z ziemniaków i zamiast lepić kolejne kluski śląskie lub kopytka, wpadłam na pomysł, aby te kluski zrobić nieco inaczej i upiec. Co z tego powstało? Jedno z najsmaczniejszych dań ziemniaczanych, jakie jadłam. To jest po prostu boskie! Idealnie chrupiące z wierzchu, lekko kremowe w środku. W żadnym wypadku klusek nie przypominają w smaku ani w konsystencji. Są czymś zupełnie genialnym, moim zdaniem danie nieporównywalne do niczego innego.

Musicie tego spróbować, ponieważ kluski lepi się szybko, są naprawdę proste, do tego gwarantuję, że efekt końcowy Was zaskoczy i będziecie zachwyceni. Jeżeli lubicie wszystko co z ziemniaków (jak ja 😉 ), to pokochacie te kluski!

Są świetne jako dodatek do każdego obiadu, ale ja wolę zrobić do nich szybki sos na bazie domowego rosołu, marchewki i ziół i zjeść jako samodzielne danie.

 

 

 

Kluski ziemniaczane pieczone

 

Na kluski:

(łyżka = 15 ml)

nieco ponad 2 szklanki pure z ziemniaków (4-5 większych lub 5-6 średniej wielkości ziemniaków, typu BC)

odrobina soli

1 łyżeczka suszonego koperku, 2 łyżeczki suszonej natki pietruszki, 3 łyżeczki majeranku

1/4 szklanki + 1 łyżka (5 łyżek łącznie) mąki ryżowej (Bezgluten)

1/4 szklanki (4 łyżki) skrobi ziemniaczanej (Bio Planet)

1 łyżka skrobi z tapioki

2 łyżki bardzo miękkiego oleju kokosowego

 

Co robimy:

1. Ziemniaki gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości. Odcedzamy, stawiamy z powrotem na palniku i mieszamy kilkanaście sekund, aż nadmiar płynu odparuje. Zestawiamy z palnika i dokładnie rozgniatamy (widelcem, tłuczkiem, przepuszczamy przez praskę) aby nie było grudek.

Dodajemy do nich sól i zioła, mieszamy.

Odstawiamy na około 2 godziny. Ziemniaki z lodówki gorzej się lepią, jeżeli macie takie z poprzedniego dnia, to należy je wyjąć wcześniej, aby nabrały temperatury pokojowej.

2. Do ziemniaków dodajemy olej kokosowy i wgniatamy go w masę (musi być miękki).

Następnie dodajemy mąki i zagniatamy ciasto. Powinna powstać elastyczna masa, nie może lepić się do rąk, nie może być także zbyt sucha.

  • W zależności od gatunku ziemniaków być może będzie potrzeba dosypania większej ilości mąki. Ciasto musi być elastyczne, nie suche, nie może także kleić się do rąk.
  • Gdy używam bardziej mączyste ziemniaki, dodaję mąki mniej. Te proporcje są przeznaczone dla  gatunków BC.
  • Mąkę dozujemy po 1-2 łyżki, tak aby nie przesadzić z jej ilością.

3. Z ciasta odrywamy kawałki wielkości porządnej garści. Ugniatamy w dłoniach, aby nadać ciastu więcej elastyczności. Na stolnicy rolujemy ciasto w wałek, lekko go spłaszczamy nożem, tniemy na ukos jak duże kopytka. Jedna kluska powinna mieć około 3 cm wysokości i być długa na około 4-5 cm. Z wierzchu nożem robimy nacięcia-kratkę.

4. Układamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia.

5. Pieczemy w dobrze nagrzanym piekarniku do 190 stopni, grzanie góra dół. Po 20 minutach włączamy termoobieg, a po 10 grill z termoobiegiem i pieczemy kolejne 10-15 minut.

Każdy piekarnik jest inny więc należy indywidualnie dostosować te funkcje. Cały czas pieczenia wynosi około 35 minut.

6. Podajemy na ciepło jako dodatek do mięsa, ryby, surówek lub jako samodzielne danie. Ja lubię je jeść z gęstym sosem na bazie domowego rosołu (przepis niżej).

 

Jeżeli ulepicie kluseczki nieco mniejsze i niższe, to wyjdą takie ekstra chrupiące. To zależy już jak kto lubi (ja uwielbiam obie wersje).

 

 

Sos

 

Polecam przygotować szybki sos na bazie domowego rosołu. Zawsze polecam Wam, abyście zamrozili kilka małych pojemniczków własnego ulubionego rosołu, a później będziecie mogli korzystać z małych ilości potrzebnych do przygotowania sosów, mięs i innych potraw. Taki sos fajnie sprawdza się również do różnych smażonych i pieczonych warzyw.

 

Sos:

około 1/2 szklanki domowego rosołu lub bulionu (u mnie rosół na indyku)

około 1/2-3/4 szklanki wody

połowa dużej marchewki starta na dużych oczkach tarki

odrobina oleju kokosowego

szczypta koperku i suszonej natki pietruszki

1/3 szklanki mleka migdałowego + 2 łyżeczki skrobi (ziemniaczanej lub z tapioki)

4-5 łyżek nieaktywnych płatków drożdżowych

 

Co robimy:

1. Do garnka z grubym dnem dodajemy bardzo mała ilość oleju kokosowego. Rozgrzewamy i wrzucamy potartą marchewkę. Chwilkę smażymy.

2. Dodajemy wodę, rosół/bulion i zagotowujemy. Przykrywamy, zmniejszamy ogień na minimalny i gotujemy tak około 20 minut.

3. Po tym czasie całość lekko solimy (uwaga rosół także ma sól), dodajemy płatki drożdżowe i zioła. Chwilkę gotujemy.

4. W mleku migdałowym rozrabiamy skrobię. Dodajemy do tej mieszanki kilka łyżek ciepłego sosu. Wlewamy do garnka i mieszamy 2-3 minuty. Zagotowujemy (na małym ogniu) i mieszamy 2-3 minuty. Jeżeli wolicie rzadszy sos, można dolać nieco więcej mleka migdałowego.

5. Podajemy na zimno lub ciepło. Ja wolę wersję na ciepło 🙂

 

Smacznego!

 

 

4 komentarze

  • Kejt 19 lutego, 2020 at 11:34 am

    Rewelacja!! Pyszne, mniam 🙂 🙂

    Reply
    • Eat It Clean 19 lutego, 2020 at 7:04 pm

      Bardzo się cieszę 🙂

      Reply
  • Małgosia 20 lutego, 2020 at 5:00 pm

    Zrobiłam dzisiaj na obiad, pycha! Synowie zjedli ze smakiem, a to niezbyt często się zdarza, do tego spytali od razu kiedy powtórka. Dziękujemy za super przepis!

    Reply
    • Eat It Clean 20 lutego, 2020 at 7:27 pm

      No skoro małe niejadki są na TAK, to piękny komplement 😉

      Reply

Leave a Comment