Kofty z indyka

Kofty to kulki lub owalne, przypominające pulpety czy klopsy, danie mięsne, bardzo popularne w Turcji, krajach basenu Morza Śródziemnego. W Turcji naliczono blisko 300 rodzajów tego dania, różnią się użytymi przyprawami, a także dodatkami. W Egipcie, zależnie od rejonu, bardzo często do ich wykonania używa się siekanego mięsa jagnięcego.

Ogólnie rzecz biorąc kofta, to mielone mięso wołowe lub jagnięce, doprawione w charakterystyczny dla regionu sposób, najczęściej grillowane lub pieczone, czasami smażone. W wielu krajach dodaje się do nich kaszę bulgur, pomidory, świeżą paprykę, cukinię albo cebulę. W Maroku często smaży się je, a później dusi w gęstym sosie paprykowo-pomidorowym z dodatkiem świeżych daktyli.

Danie to również różni się smakiem, ze względu na dodane przyprawy, które są popularne w danym kraju, czy gospodarstwie domowym, bo każda gospodyni ma swój własny przepis na kofty. Bardzo często dodaje się do nich natkę pietruszki, w innym przepisach można spotkać się z dodatkiem kolendry. Czasami dominuje kumin, gdzie indziej papryka, cynamon.

W niektórych przepisach można spotkać dodatek jajka, co uważam za kompletną profanację tego dania i zbędny składnik, ponieważ bardzo zmienia smak i konsystencję kofty, a kotleciki lepią się rewelacyjnie bez użycia jajka.

 

 

Ja chciałabym pokazać Wam mój sposób na koftę. Mega prosty, mega szybki, przepyszny obiad. Przygotowuję wszystko w piekarniku, zazwyczaj z mięsa indyka, z moim ulubionym zestawem przypraw. Danie jest niezwykle lekkie, aromatyczne. Ma niewiele tłuszczu, dla tych co ich brzuszki go nie tolerują – jak znalazł, a mięso pozostaje soczyste, nie jest suche! Do tego jest fajną alternatywą dla mielonych kotletów, pozbawione panierki chłonącej jak gąbka tłuszcz, do tego pieczenie jest moim zdaniem dużo lepsze niż smażenie, nie tylko ze względów zdrowotnych, ale również smakowych.

 

 

Co potrzebujemy:

500 g mielonego mięsa z udźca indyka (oczywiście nie zapomnijmy, że jakość i pochodzenie mięsa ma znaczenie)

mały pęczek posiekanej natki pietruszki

1,5 łyżeczki cynamonu cejlońskiego

1/2 łyżeczki suszonej cebulki granulowanej

1/2 łyżeczki suszonego czosnku

szczypta szafranu

odrobina: tymianku, mielonej kolendry, kminku (nie kuminu), imbiru mielonego

sól i pieprz

(możecie dodać ewentualnie jakąś ulubioną mieszankę do kebaba czy shoarmy)

2 łyżki oleju kokosowego

 

Przygotowanie:

Mięso mieszamy z olejem, posiekaną pietruszką i przyprawami. Nie dodajemy jajka, żadnych zagęszczaczy, płynów. Mięso należy bardzo dokładnie wyrobić rączkami. Następnie formujemy pięć owalnych kotlecików. Mięso wkładamy do lodówki, aby stężało i przeszło smakami przypraw. Patyczki grillowe moczymy w lodowatej wodzie (nie będą się przypalać).

Po około 2-3 godzinach kofty są gotowe aby je upiec. Piekarnik należy wówczas nagrzać do 180 stopni. Nadziewamy każdy klopsik na patyczek i układamy na kratce do pieczenia. Pieczemy około 20-25 minut (w zależności jak wypieczone mięsko lubicie), w połowie pieczenia przewracamy na druga stronę.

 

 

**** Polecam wykorzystać pieczenie kotlecików i pod kratką z koftami wstawić blachę z ulubionymi warzywami. Mogą to być dynia, cukinia, plastry marchewek, ziemniaków, bataty.

Ja bardzo lubię łączyć to danie z frytkami z cukinii (-> przepis tutaj KLIK), przyprawionymi dosyć pikantnie. Jeżeli zdecydujecie się na to, to jakieś 15 minut przed końcem pieczenia, przewróćcie frytki na drugą stronę i przykryjcie od góry papierem do pieczenia.

Do tego dowolna surówka lub sałatka. O tej porze roku korzystam z ostatków ukochanych pomidorków – więc zrobiłam sałatkę z kolorowych eko pomidorów z dodatkiem wielu ziół, coś wspaniałego.

 

**** Kofty wspaniale smakują również na zimno! Pokrojone w plasterki z domowym ketchupem, albo innym ulubionym sosem (pomidorowym, czosnkowym), świetnie pasują do paleo bułeczki, do tego odrobinka sałaty, pomidor, ogórek, cebula, cokolwiek lubicie i przepyszna buła gotowa.

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

4 komentarze

  • Ewa 23 września, 2017 at 6:36 pm

    Pyszne, ale wyszły bardzo suche. Następnym razem włożę je w jakiś sos pomidorowy też ze szczyptą cynamonu.

    Reply
    • Eat It Clean 25 września, 2017 at 6:45 am

      Ale to już wówczas będą pulpety 🙂 Kofty, to nie jest rodzaj mięsa w sosie, mi nigdy nie wyszły suche. To jest kwestia umiejętności wyczucia swojego piekarnika, aczkolwiek kofty – taka ich natura, to nie jest mokre w środku mięso, jak w przypadku właśnie pulpetów, ale suche nie powinny wyjść. Może Twój piekarnik zbytnio wysusza, musisz wówczas po prostu piec w mniejszej temperaturze i odrobinę krócej lub nakryć folią od góry. Powinny być przypieczone z zewnątrz i dosyć soczyste w środku, elastyczne. Pozdrawiam 🙂

      Reply
  • Ela 25 września, 2017 at 7:56 am

    Moje kofty wyszły super, ja trzymałam się czasu podanego w przepisie , rewelacja 😻 , smak wspaniały !!!

    Reply
    • Eat It Clean 25 września, 2017 at 3:03 pm

      No tak, mi również wychodzą soczyste i myślę, że to kwestia umiejętności wyczucia piekarnika i danej porcji do pieczenia, bo za każdym razem obserwuję co się dzieje 🙂 są pycha, to prawda!

      Reply

Leave a Comment

Secured By miniOrange