Koperkowe kluski śląskie

Przepisy na kluski śląskie pojawiały się na blogu kilkukrotnie. Były kluski z kaszy jaglanej, a także tradycyjne ziemniaczane oraz cebulowo-czosnkowe. Tym razem klasyczne kluski wzbogaciłam dodatkiem suszonego koperku, idealnie pasują do różnych sosów warzywnych, a przede wszystkim uwielbiam je jeść z pieczoną rybką. Jak każde kluseczki stanowią fajne danie same w sobie, albo mogą być dodatkiem do obiadu. Są tak samo proste w przygotowaniu jak inne kluski, a taka mała zmiana w postaci dodatku ziół czyni z nich coś zupełnie inne danie.

 

 

 

Koperkowe kluski śląskie

 

Co potrzebujemy (na około 40 sztuk):

6-7 dużych ziemniaków typu BC lub C (ja zazwyczaj używam Vineta typ BC)

szczypta soli

1 małe jajko

skrobia (najlepiej mix ziemniaczanej i z tapioki)

2,5 – 3 łyżki suszonego koperku

do gotowania: sól oraz  1/3 łyżeczki oleju kokosowego

 

Co robimy:

1. Ziemniaki gotujemy do miękkości. Odcedzamy, odparowujemy je i rozgniatamy (dokładnie, aby nie było w nich większych grudek). Przekładamy do większego naczynia z pokrywką. Uklepujemy, wyrównujemy powierzchnię, studzimy i chowamy do lodówki najlepiej na całą noc.

2. Ziemniaki dzielimy na 4 części, wyjmujemy jedną część i w puste miejsce sypiemy obie skrobie. Skrobi musi być tle, aby wypełniła część po odjętych ziemniakach.

Dodajemy pozostałą część ziemniaków, jajko, odrobinę soli, suszony koperek i ugniatamy ciasto. Im lepiej wyrobione, tym jest bardziej plastyczne i kluseczki wyjdą smaczniejsze.

Ja przy tej ilości ziemniaków (i tego gatunku) dodaję jeszcze podczas wyrabiania po jednej łyżce skrobi ziemniaczanej i z tapioki. Ilość skrobi ma prawo nieco różnić się w zależności od rodzaju ziemniaków. Przy ziemniakach mączystych (C) prawdopodobnie nic nie trzeba będzie dodawać. Musimy otrzymać elastyczne ciasto, które nie klei się do rąk, ale nie dodajemy zbyt dużo skrobi, bo kluseczki będą za twarde po ugotowaniu.

3. Odrywamy kawałki ciasta, formujemy kuleczki i po środku robimy dziurkę kciukiem lub końcówką drewnianej łyżki/mątewki/widelca, czy cokolwiek macie pod ręką. Ja używam miarki 7,5 ml, co odpowiada 1/2 łyżki.

Od czasu do czasu, podczas lepienia klusek, ugniatam masę widelcem. Kluseczki układamy na desce lub na talerzach.

4. Zagotowujemy wodę w dużym, wysokim garnku (najlepiej na średnim palniku). Dodajemy sól i odrobinę oleju kokosowego.

Następnie, gdy woda zacznie wrzeć od razu zmniejszamy płomień na minimalny i wrzucamy kluseczki (po około 15 sztuk na jeden raz). Gotujemy je około 12 minut od momentu wrzucenia do wody.

Dzięki gotowaniu na minimalnym ogniu , a nie na wrzątku, kluski nie rozpadają się i zostają gładkie, o ładnym kształcie.

5. Przygotowujemy garnek z zimną wodą. Wyławiamy kluski przy pomocy łyżki cedzakowej, wkładamy je do garnka z lodowatą wodą i po 30 sekundach przekładamy na talerz.

Przed podaniem odgrzewamy lub odsmażamy. Jeżeli chcecie od razu jeść je po ugotowaniu, to nie jest konieczne hartowanie w zimnej wodzie, jednak moim zdaniem ten zabieg powoduje, że kluski są smaczniejsze.

Kluski można przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku do około 3 dni.

 

 

Porada:

Możecie przygotować jednocześnie kilka rodzajów kluseczek. Wystarczy podzielić ciasto na 2-3 części i do każdej dodać inne zioła. Ja bardzo często przygotowuję 3 smaki. Najpierw dzielę ciasto na 2 części. Jedną zostawiam bez dodatków do klasycznych klusek śląskich. Do pozostałej części dodaję suszony koperek, tę część również dzielę na dwie części i do jednej dodatkowo dodaję suszoną natkę pietruszki. Dzięki temu mam przy jednym gotowaniu różne smaki kluseczek 🙂

 

2 komentarze

  • Ela 9 marca, 2020 at 9:20 am

    Kluski śląskie idelne , wiele razy gościły u mnie, fajne urozmaicenie w wersji koperkiwej 🥰 , dziękuję za kolejny pomysł 👍

    Reply
    • Eat It Clean 9 marca, 2020 at 7:40 pm

      Te są inne, mimo, że to niewielka zmiana, jestem pewna, że zasmakują 🙂

      Reply

Leave a Comment

Secured By miniOrange