Kopytka z kaszy jaglanej z przepysznym sosem owocowym

Po publikacji przepisu na kluski śląskie z kaszy jaglanej, posypały się prośby i pytania o przepis na kopytka z kaszy jaglanej, których zdjęcie widzieliście wcześniej na Instagramie. Mówicie i macie 🙂 A ponieważ jesienna aura wymaga dobrego jedzenia i ciepłego kocyka, to danie w sam raz na rozgrzanie w te zimnice za oknem!

Podobnie jak kluski śląskie, kopytka przygotowuję z kaszy jaglanej bez ziemniaków, no i wciąż to są kopytka 😉 moim zdaniem lżejsze, o wiele smaczniejsze niż te z ziemniaków, a jeżeli jesteście pierogo- i kluchożercami oraz kochacie kopytka z pyrek, to będzie dla Was miłą odmianą!

Kopytka z kaszy jaglanej, można podobnie jak oryginalne ziemniaczane, zajadać z mięsem, dodawać do zup, jeść z różnymi sosami czy w towarzystwie duszonych, pieczonych, gotowanych warzyw, czy dań rybnych.

 

Ale kluski jak to kluski, świetnie smakują również na słodko! Dlatego dzisiaj pokażę Wam przepis na przepyszny sos owocowy, który pasuje równie dobrze do innych deserów, jako polewa do jaglanki czy owsianki, do naleśników czy omletów 🙂

 

Co potrzebujemy do zrobienia kopytek (1 większa lub 2 małe porcje):

6 łyżek kaszy jaglanej (użyjcie ekologicznej, jest mniej gorzka, lepiej się gotuje, ja użyłam Natur Avena)

woda do ugotowania kaszy (2,5 -3 części wody na 1 część kaszy)

2-3 łyżki mąki gryczanej białej (podpowiem, że użyłam Denver Food)

1 łyżka mąki jaglanej (tym razem użyłam Bio Planet, ale wolę Denver Food)

szczypta soli morskiej (lub innej ulubionej)

1/3 łyżeczki oleju kokosowego

w wersji na słodko: dodatkowo 2-3 łyżki rzadkiego mleka kokosowego lub migdałowego do blendowania (ja użyłam kokosowe rzadkie z kartonika EcoMil)

 

Kaszę przepłukujemy wodą zimną, następnie wrzątkiem i ponownie zimną wodą. Do garnka wlewamy wodę (3 części wody na 1 część kaszy), dodajemy olej, sól i zagotowujemy. Przepłukaną kaszę wrzucamy na wrzącą wodę, zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem około 15-17 minut. Pilnujcie aby kasza się nie przypaliła. Zostawiamy kaszę pod przykryciem na około 10 minut, aby dodatkowo zmiękła i zrobiła się jeszcze bardziej kleista.

Przy pomocy blendera ręcznego blendujemy jeszcze ciepłą kaszę na idealnie gładką masę bez grudek. Jeżeli chcecie możecie na tym etapie dodać odrobinkę soli, ja zazwyczaj nie daję, ale to zależy do jakiego dania je przygotowuję.

Jeżeli chcę zjeść kopytka na słodko, dodaję odrobinkę mleka kokosowego lub migdałowego. Możecie też dodać cynamon, erytrytol czy kakao!

Do kaszy dodajemy mąki. Stolnicę podsypujemy mąką gryczaną i/lub jaglaną. Nabieramy porcje ciasta i formujemy zgrabne węże. Następnie tniemy na skos kopytka. Możecie lekko je spłaszczyć do góry.

W garnku gotujemy wodę z dodatkiem soli i oleju kokosowego.

Na wrzątek wrzucamy kopytka, gdy wypłyną delikatnie zmniejszamy ogień i gotujemy około 2-3 minuty.

Wyjmujemy gotowe kluski za pomocą łyżki cedzakowej i wkładamy na chwilkę do zimnej wody aby je zahartować – spowoduje to, że kluseczki będą miały ładny kształt, będą odpowiednio zwarte.

 

 

Przygotowujemy sos owocowy. Bazą tego sosu są owocowe przetwory bez cukru od Pauliny z Owocowo – KLIK

Polecałam Wam wielokrotnie te produkty, widzieliście je też na moich zdjęciach na Instagramie. Jestem nimi zachwycona. Większość z tego co jem, przygotowuję sama w domu, ponieważ nie ufam producentom, natomiast tutaj nie ma obaw, otrzymujecie same owoce, przepyszne! Przygotowane jak w domu i według domowych receptur! No i mam ułatwioną pracę, bo jestem człowiekiem niezwykle zajętym 🙂 a tutaj ktoś zrobił coś za mnie!

 

Potrzebujemy na sos:

1 mocno dojrzały banan z ciemnymi plamkami

3 łyżki mleka kokosowego rzadkiego z kartonika (u mnie jak zawsze Ecomil bez cukru)

3 łyżki syropu klonowego ciemnego typu C

1 plaster cytryny

1 grubszy plaster pomarańczy

1 łyżka malin 100% bez cukru (takich jak tutaj KLIK)

3 łyżki czarnej porzeczki 100% bez cukru (dokładnie tej KLIK)

1 łyżeczka galaretki truskawkowej bez cukru, ja użyłam Celiko, można ewentualnie zastąpić żelatyna lub agarem, jednak polecam galaretkę, ponieważ doda dodatkowego posmaku owocowego

 

Banana kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy resztę składników oprócz galaretki i dokładnie blendujemy. Wrzucamy wszystko do garnka i gdy całość się zagotuje zdejmujemy z palnika i dodajemy galaretkę i dokładnie mieszamy do jej rozpuszczenia. Odstawiamy na chwilkę do przestudzenia i lekkiego zgęstnienia. Sos jest tak dobry, że zazwyczaj wyjadam połowę łyżką z garnka, a reszta rodziny musi się zadowolić tym, czego nie zjadłam hehe 😉

 

Smacznego!!!!

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

No Comments

Leave a Comment

Secured By miniOrange