Kremowy pudding kokosowo-czekoladowy (paleo, wegański, bez glutenu, bez mleka, bez jajek)

Kremowy pudding w wersji wegańskiej, to cudowny deser, który przygotuje każdy, nawet ten, kto nie czuje się asem w kuchni. To naprawdę prosty przysmak, przyrządza się go łatwo i szybko. Można go jeść na ciepło i na zimno. Mocno czekoladowy, aksamitny, gładki i gęsty 🙂 Idealnie, prawda? Smakuje naprawdę wyśmienicie, zadowoli nawet najbardziej wymagające podniebienia.

Deser ten można wzbogacać o dodatkowe nuty smakowe jak pomarańcza, chilli, sól, orzechy (wskazówki pod przepisem). Ja jednak przepadam najbardziej za wersją klasyczną, a od czasu do czasu stosuję różne dodatki, tak dla urozmaicenia.

Takie łakocie, to samo zdrowie. Macie tutaj jedynie dobre, naturalne składniki. Deser ma niski indeks glikemiczny, więc spokojnie mogą go zjeść diabetycy, ponieważ nawet niewielka ilość skrobi przy całkiem sporej ilości dobrych tłuszczy, nie podniesie nam indeksu całego deseru.

 

 

 

Pudding czekoladowy

 

Co potrzebujemy:

1 szklanka mleka migdałowego

1/3 szklanki mleka z nerkowców (lub więcej migdałowego)

1 puszka tłustego mleka kokosowego

3 – 3,5 łyżki skrobi arrarutowej / kukurydzianej / z tapioki/ziemniaczanej/lub 4 łyżki proszku budyniowego

ziarenka z 1 laski wanilii

2 – 3 łyżki dobrej jakości kakao

1/4 szklanki cukru kokosowego /trzcinowego (lub innego ulubionego)

70g gorzkiej czekolady (posiekanej drobno lub startej na tarce)

łyżka oleju kokosowego

szczypta soli

 

Co robimy:

Do garnka przekładamy mleko kokosowe, 1/2 szklanki mleka migdałowego oraz mleko z nerkowców, dodajemy cukier kokosowy, ziarenka wyskrobane z 1 laski wanilii, szczyptę soli i kakao, mieszamy aż powstanie gładka masa bez grudek.

Podgrzewamy na średnim ogniu. W szklance umieszczamy skrobię dodajemy pozostałe mleko migdałowe i mieszamy.

Gdy masa w garnku zacznie lekko bulgotać, zmniejszamy ogień na najmniejszy i dolewamy mleko ze skrobią, cały czas mieszamy mątewką lub trzepaczką. Staramy się aby nie powstały grudki (gdyby jednak tak się stało można na końcu całość zblendować blenderem ręcznym).

Gdy budyń zacznie ponownie wrzeć, mieszamy mocno i gotujemy (cały czas na małym ogniu) 1-2 minuty. Zestawiamy z palnika i dodajemy startą czekoladę oraz olej kokosowy. Mocno mieszamy aż czekolada rozpuści się w ciepłym puddingu.

Przelewamy do miseczek/szklanek i podajemy na ciepło. Jeżeli wolimy zimny pudding, to należy wierzch każdej porcji przykryć folią spożywczą tak, aby dotykała powierzchni budyniu – zapobiegnie to powstawaniu kożucha. Po wystudzeniu warto pudding schłodzić dodatkowo w lodówce.

Przed podaniem zimny pudding możemy udekorować kleksem ubitej śmietany kokosowej.

 

Smacznego!

 

Porady i dodatkowe informacje:

  • Mleko. Najlepiej jest użyć domowe mleko lub kupne, ale z dobrym składem bez gum, karagenu, stabilizatorów i innych zagęstników. Zawsze to podkreślam, ale przypominam, że takie dodatki potrafią zepsuć każdy deser, nawet tak prosty jak pudding. Niestety pod wpływem temperatury takie mleka gęstnieją zbyt mocno albo się rozwarstwiają. Te dodatki do napojów roślinnych powodują, że efekt końcowy jest nieciekawy, wypieki gumowate i zakalcowate, albo odwrotnie – zbite, niesmaczne, a desery mają nieapetyczną konsystencję i łatwiej o grudki.
  • Skrobia. Próbowałam przyrządzać ten deser ze skrobią z tapioki i ziemniaczaną jednak skrobia skrobi nie jest równa. Ja dodaję wówczas jedynie 3  łyżki. Można również użyć tutaj skrobi kukurydzianej albo proszek budyniowy waniliowy lub czekoladowy (wybierzcie wówczas dobrej jakości budyń bez skrobi modyfikowanej, cukru i barwników, np. Winiary).  Konsystencja z dodatkiem proszku budyniowego jest moim zdaniem najlepsza, ponieważ taka skrobia jest bardzo drobna, nadaje bardziej gładką strukturę.
  • Dodatki. Aby zmienić nieco deser możecie: dodatkowo dodać odrobinę startej skórki pomarańczowej do budyniu, posypać z wierzchu grubą solą morską (jeżeli lubicie połączenie czekolady i soli), zamiast wanilii dodać ekstrakt z migdałów, dodać do masy lub na wierzch nieco posiekanych migdałów, pistacji, orzechów makadamia czy prażonych płatków kokosowych . Wiele osób lubi połączenie czekolady z chilli, nie ma problemu dodajcie sproszkowane chilli do masy. Kombinujcie 🙂 Za każdym razem wyjdzie super!
  • Słodzik. Deser nie wychodzi słodki. Raczej mało słodki, z wyraźną nutą kakao i czekolady. Jeżeli wolicie słodsze desery możecie użyć więcej słodzidła – od 1/3 do 1/2 szklanki.

 

2 komentarze

  • Ewa Lipiec 16, 2019 at 10:16 am

    Wyglada przepysznie 😋 Maz ostatnio truje mi, ze zjadlby dla odmiany deser czekoladowy, zamiast owocowego, wiec bede musiala spiac poslady i zabrac sie do pracy 😜 fajny blog btw, stworzony dla mnie, bez glutenu i mleka, pozdrawiam

    Reply
    • Eat It Clean Lipiec 17, 2019 at 6:03 am

      Bardzo się cieszę i polecam. Na blogu znajdziesz również mnóstwo innych, bardzo prostych deserów z czekoladą, różne budynie (prawdziwy z żółtkami, taki mleko+skrobia, czyli kisiel mleczny, jaglane i inne). Wszystkie przepisy są w zakładce desery – http://www.eatitclean.pl/category/na-slodko/desery/ Pozdrawiam!

      Reply

Leave a Comment