Kruche babeczki – koszyczki (bez glutenu, bez mleka)

Ten przepis charakteryzuje przede wszystkim pyszne, idealnie kruche ciasto oraz dodatek wspaniałego kremu (crème pâtissière), które występowały przecież nie raz na blogu… ale. No właśnie, jest nieco inaczej. Samo ciasto, jak za każdym razem u mnie, jest nieco inne od poprzednich, ja zawsze staram się, żeby było idealnie kruche i pyszne. Ale nie o tym 🙂 Sama forma podania jest ciekawa, można przygotować oczywiście zwykłe babeczki wypełnione kremem, przyozdobić je dowolnie czekoladkami i posypkami, jednak tym razem postanowiłam zrobić jadalne koszyczki.

Dla wprawnej ręki nie będzie problemu z przygotowaniem takiego ciasta, ani koszyczków. Dla mniej doświadczonych polecam po prostu poćwiczyć, aczkolwiek ciasto jest fajne i dobrze się z nim pracuje. Sam deser wygląda na skomplikowany, ale nie różni się prawie niczym od kruchych babeczek z kremem, tutaj po prostu prezentujemy je w innej formie, pieczemy dodatkowo rączki i mamy super koszyczki 🙂 Uważam, że są urocze! A co zawsze najważniejsze, pyszne!!

 

Kruche babeczki – koszyczki

 

Co potrzebujemy:

(szklanka 240 ml, łyżka 15 ml, łyżeczka 5 ml)

 

1 i 1/4 szklanki mąki ryżowej *

1/4 szklanki skrobi z tapioki

1/4 szklanki skrobi ziemniaczanej

szczypta soli

2 średniej wielkości jajka

1/4 szklanki (4 łyżki) pudru z dowolnego słodzidła

2-3 łyżeczki mleka migdałowego (lub innego mleka roślinnego/wody)

6 łyżek bardzo miękkiego oleju kokosowego**

 

*Użyłam 3/4 szklanki mąki ryżowej “Bezgluten” i 1/2 szklanki “Balviten”. Wszystkie mąki zależnie od producenta różnią się między sobą. W zależności jakiej używacie musicie kontrolować ilość dodanego mleka roślinnego/wody. Jeżeli ciasto jest za suche – dodajemy więcej płynu, jeżeli zbyt wilgotne – podsypujemy mąką.

**Olej kokosowy musi być bardzo miękki, ale w stałej konsystencji. Aby prawidłowo go odmierzyć polecam użyć miarkę 15 ml (=1 łyżka). Miarka musi być pełna.

 

Co robimy:

1. Miękki olej kokosowy przekładamy do miski, dodajemy puder i ucieramy mikserem około minutę. Musi powstać gładka pasta.

2. Dodajemy 2 średniej wielkości jajka, krótko mieszamy. Następnie dodajemy mąki i łączymy z resztą składników (najpierw łyżką, później krótko mikserem, a na końcu zagniatamy ręcznie).

3. Dodajemy odrobinę mleka migdałowego. Musi nam powstać elastyczne ciasto, które nie klei się do rąk oraz ma konsystencję plasteliny, może być lekko lepkie. Formujemy kulę i zawijamy je w folię żeby nie wysychało.

4. Na stolnicy rozkładamy kawałek papieru do pieczenia, odrywamy małe kawałki ciasta i formujemy wałeczki, które wyginamy w literę “U”. Ja skręcam dwa i taki warkocz wyginam. Zmierzcie górę foremki na babeczki – na taką szerokość musi być wygięcie. Przekładamy na blachę pokrytą papierem do pieczenia i chowamy do lodówki.

5. Resztę ciasta rozwałkowujemy na papierze i wycinamy kółka nieco większe niż średnica foremki, wylepiamy ciastem środki (polecam najpierw natłuścić foremki olejem). Można także po prostu ciastem wylepić foremki, bez wałkowania ciasta. Dno i boki nakłuwamy widelcem. Chowamy do lodówki i trzymamy je w niej 1-2 godziny lub dłużej.

6. Najpierw pieczemy rączki. Nagrzewamy piekarnik na 170 stopni. Pieczemy rączki do zrumienienia, każdy piekarnik jest inny, u mnie to około 12-15 minut. Przekładamy do ostudzenia. Nie można zbytnio wypiec rączek, bo mogą popękać po upieczeniu.

7. Zwiększamy temperaturę do 175 stopni (180 jeżeli piekarnik słabo grzeje) i pieczemy babeczki na środkowym poziomie piekarnika około 15-18 minut, aż się dobrze zezłocą i będą lekko odchodzić od brzegów foremek. Ja piekę około 14 minut w 175 stopniach, jeżeli się mało rumienią zwiększam temperaturę do 180 i dopiekam 3-4 minuty.

Wyciągamy i studzimy.

8. Ostudzone babeczki wypełniamy kremem waniliowym (przepis poniżej), gdy jest jeszcze lekko letni umieszczamy rączki (krem zastygnie, rączki będą się ładnie trzymać). Na krem nakładamy co mamy i co chcemy 🙂 czekoladowe, cukrowe jajeczka, czekoladowe małe zajączki, możemy użyć kolorową posypkę.

Polecam dekoracje wykonać w dniu podania, aby wszystko ładnie wyglądało. Babeczki można przygotować wcześniej.

 

 

Krem waniliowy

 

 

Co potrzebujemy:

4 żółtka

400 ml mleka migdałowego (lub kokosowego rzadkiego z kartonika)

1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru i skrobi modyfikowanej (1 op. 35 g, Winiary)*

5 łyżek cukru trzcinowego/erytrytolu lub innego słodzidła

2 łyżki oleju kokosowego

kilka kostek białej wegańskiej czekolady (im więcej, tym krem będzie gęstszy, ja dodaję około 30-40 g)

 

*Można zastąpić skrobią i wanilią (ekstraktem, mieloną lub wyłuskaną z laski). Skrobia w budyniu jest drobno zmielona, dzięki czemu lemon curd wychodzi gładszy i moim zdaniem zdecydowanie lepszy.

 

Co robimy:

1. Mleko podgrzewamy. Zestawiamy z palnika.

2. Żółtka ucieramy z cukrem trzcinowym, na jasną puszystą masę (2-4 minuty).

Dodajemy budyń lub skrobię i ucieramy do połączenia się składników.

Bardzo powoli wlewamy odrobinę ciepłego mleka (cały czas mocno ucieramy) hartując w ten sposób jajka. Następnie małymi porcjami wlewamy resztę mleka i cały czas miksujemy.

3. Przelewamy całość do czystego rondelka. Podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszamy trzepaczką.

Budyń na małym ogniu gęstnieje dłużej, ale nie zrobią się grudki, będzie aksamitny i gładki. Gdy zaczną pojawiać się bąbelki mieszamy dalej i gotujemy około 3 minuty.

4. Dodajemy olej kokosowy i wegańską białą czekoladę. Szybko mieszamy i zdejmujemy z palnika, przelewamy do naczynia i nakrywamy wierzch folią tak, aby dotykała powierzchni budyniu. Gdy nieco ostygnie możemy napełniać babeczki.

 

Smacznego!

 

 

 

Pamiętaj:

† Aby prawidłowo odmierzyć mąkę, użyj łyżki, aby nabrać mąkę do miarki, a następnie wyrównaj powierzchnię. Nie przesypuj mąki do kubka ani nie czerp mąki miarką prosto z torby / pojemnika.

† Łyżka to 15 ml. Łyżka nie równa łyżce, dlatego polecam używać miarki 15 ml.

† Każda mąka ma inne właściwości, zamiast na siłę zmieniać rodzaj mąki (a także producenta) przejrzyj inne przepisy, czasami nie jest możliwa zamiana bez zmiany całej reszty proporcji. Więcej pisałam o tym TUTAJ .

No Comments

Leave a Comment