Kruche babeczki z pikantnym tuńczykiem

Bardzo szybki, prosty przepis. Taki, który możemy przygotować na każdą okazję. Paszteciki, a właściwie po prostu kruche babeczki możemy zjeść solo, jako dodatek do zupy, zagryzka do sałatki, zabrać ze sobą do pracy, albo podać jako przekąskę podczas każdej imprezy.

Ja bardzo lubię rybną wersję takich paszteciko-babeczek. Używam tutaj tuńczyka w słoiku (wielokrotnie pisałam dlaczego jest lepszym wyborem niż ten z puszki). Dodaję sporo przypraw, bo wówczas nadzienie jest aromatyczne, wyraziste. Jest to przepis typu, robimy 5 minut, pieczemy 20 i mamy 🙂

 

Mini babeczki, tartaletki, czy paszteciki (zaznacz właściwe) z tuńczykiem, które możecie tak naprawdę nadziać czym chcecie Jeżeli po Świętach został pasztet, albo zamrożone nadzienie do pierogów, duszone grzyby, kapusta, bigos… Dajecie co chcecie Możecie też przyrządzić kilka różnych nadzień i otrzymać w ten sposób cały bufet pasztecikowy.

 

Inną wersję ciasta i nadzienia proponowałam w przepisie na paszteciki z wątróbką i buraczkami.

 

 

 

 

Co potrzeba (na 4 większe paszteciki lub 6-7 mini wersji):

5 czubatych łyżek mąki z sorgo (może być jaglana, ryżowa, owsiana)*

1 łyżka mąki gryczanej białej (lub owsianej)*

1 łyżka mąki owsianej*

2 łyżki skrobi z tapioki (lub innej skrobi)*

szczypta soli

6-7 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego

4-5 łyżek mleka migdałowego lub kokosowego rzadkiego (lub zwykłego czy innego roślinnego)

 

*Mąki podane w przepisie są przykładem, który może stanowić bazę przepisu. Użyjcie tych mąk, które macie w domu, które lubicie/możecie jeść. Dobór mąk jest tutaj dowolny. Dostosujcie po prostu ilość oleju i mleka podczas wyrabiania, ponieważ każda mąka potrzebuje nieco inną ilość płynu. Gorzej będzie z mąką kokosową, ona trudno się zlepia, prawdopodobnie będzie potrzebne do niej jajko.

 

Na nadzienie:

słoik tuńczyka ( po odsączeniu 140 gramów rybki)

sok z 1/2 cytryny (użyjcie ekologicznej, zdrowsza i smakuje lepiej!)

1-2 łyżeczki oliwy z oliwek lub wody

sól morska

pieprz czarny i/lub biały

1 łyżeczka suszonego koperku

1/2 łyżeczki suszonej natki pietruszki

odrobina imbiru mielonego, trawy cytrynowej, suszonej skórki cytrynowej, tymianku i czosnku suszonego

 

Co robimy:

Mąki przesiewamy i dodajemy sól, olej, zagniatamy ciasto i po jednej łyżce dodajemy mleko – ilość zależy od mąki, konsystencja ma być po prostu plastyczna, dlatego dodawajcie mleko powoli.

Na chwilę odstawiamy ciasto, jeżeli wyschnie, możemy dodać odrobinę zimnej wody.

Ciastem wylepiamy foremki na muffiny. Środki można wysmarować delikatnie olejem. Kawałek ciastazostawiamy aby móc wyciąć topping – np. gwiazdkę, choinkę, serduszko. Ja chciałam wyciąć rybkę, nie miałam takiej wykrawaczki, więc narysowałam na kartce rybkę, wycięłam – użyłam jako szablonu.

Pozostały kawałek ciasta podsypałam skrobią z tapioki i rozwałkowałam pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia, wycięłam małe rybki.

 

Przygotowujemy nadzienie. Tuńczyka odsączamy, dodajemy sok z cytryny i wszystkie przyprawy, blendujemy na gładką masę. Smakujemy i ewentualnie doprawiamy. Ja bardzo lubię pikantne nadzienie, ale ostrość regulujcie ilością pieprzu i imbiru. Aby nadzienie nie było suche można do masy dodać oliwę z oliwek, dowolny inny olej lub odrobinę wody.

 

Piekarnik nagrzewamy na 180 stopni (góra-dół). Podpiekamy spód około 5 minut.

Wyciągamy formę. Nakładamy nadzienie.

 

Ponownie wstawiamy do piekarnika na 9-11 minut w zależności od piekarnika. Ja piekłam 4 minuty na termoobiegu i 7 na opcji góra-dół.

Przygotowane wcześniej rybki lub inne ozdoby moczymy w zimnej wodzie. Wyciągamy foremkę z muffinami i na wierzchu układamy nasz topping. Pieczemy już wszystko razem od 4 do 6 minut w zależności od grubości wyciętego wzoru.

Paszteciki wyciągamy z piekarnika i studzimy w formie, którą stawiamy na kratce. Ciasto w tym czasie odpowiednio stwardnieje.

Jeżeli chcecie przygotować dzień wcześniej wasze przekąski, to po ostudzeniu przechowujcie je w lodówce w szczelnym pojemniku.

Smacznego! 🙂

 

No Comments

Leave a Comment