Kruche babeczki z malinowo-waniliowym kremem budyniowym (bez glutenu, bez nabiału, bez jajek)

Wegańskie ciasta kruche wbrew pozorom potrafią być jeszcze smaczniejsze niż te z użyciem jajek i masła. Na blogu pojawiały się przeróżne wersje na kruche wypieki, tarty, ciasteczka. Były takie z jajkiem i bez, zawsze jednak bez glutenu i bez masła oraz nabiału. Każde ma swój urok, każde pasuje do różnych wypieków na swój sposób. Przyznam, że bardzo lubię te wersje bez jajek, bo są bardzo delikatne, do tego niczemu nie ustępują tym z ich użyciem.

Dzisiejszy przepis bazuje na takim wegańskim bezglutenowym cieście. Jest to jedno z najsmaczniejszych ciast kruchych, które goszczą w mojej kuchni. Ciasto jest delikatne, odpowiednio chrupiące, pyszne. Dodaję do niego wanilię, ponieważ jej smak zmienia całość w jeszcze przyjemniejsze doznanie smakowe 🙂

Tym razem jako wypełnienie posłużył mi ekspresowy krem budyniowy, czyli po prostu budyń w wersji gęstej 🙂 do tego sporo sezonowych owoców i mamy cudownie pyszny deser. Spróbujcie koniecznie, bo smak jest niepowtarzalny, do tego taki deser przygotujecie bardzo szybko!

 

Przepis na 12 mini tartaletek (lub 6 mini i 4 większe)

Ciasto:

1/2 szklanki mąki gryczanej białej (polecam Eko Wital)
3/4 szklanki mąki jaglanej (polecam Grano)
1/4 szklanki skrobi z tapioki
10 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego
5 łyżek syropu klonowego
1/2 łyżeczki domowego cukru waniliowego (można zastąpić ekstraktem lub ziarenkami z wanilii)
2-3 łyżki wody
Co robimy:
W misce mieszamy mąki, cukier waniliowy, olej koksowy i syrop klonowy. Mieszamy do uzyskania dosyć lepiącej, ale plastycznej konsystencji. Jeżeli ciasto jest za suche dodajemy wodę, jeżeli zbyt mokre podsypujemy mąką. Ciastem wylepiamy foremki. Wstawiamy je do lodówki na około 15-30 minut.
Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik na 160 stopni. Pieczemy nasze spody około 17-20 minut (u mnie zazwyczaj trwa to około 18).
Studzimy na kratce i wyjmujemy dopiero po całkowitym ostudzeniu ciasta.
 
Nadzienie:

400ml mleka migdałowego
1-3 łyżki słodzidła
3-4 łyżki skrobi z tapioki lub innej skrobi (ilość zależy od tego jak gęsty ma być budyń)
1-2 łyżki mąki jaglanej (można pominąć i dodać więcej skrobi)
2 łyżki soku z malin*
1/2 łyżeczki sproszkowanego buraka (opcjonalnie, dla koloru)
1 laska wanilii
Co robimy:
W garnku umieszamy 300 ml mleka, wybrane słodzidło, sok malinowy i puder buraczany oraz wanilię. Podgrzewamy na średnim ogniu. W pozostałym mleku rozpuszczamy skrobię oraz mąkę. Dodajemy mieszankę do garnka gdy mleko w nim zacznie bulgotać. Gotujemy na małym ogniu (około 2- minuty) i bardzo dokładnie rozcieramy masę rózgą lub mątewką aby nie powstały grudki. Przekładamy masę od razu na ostudzone spody.
*Jeżeli nie macie soku malinowego, możecie zblendować mleko z 3-4 malinami i przecedzić przez sitko.
Całość po ostudzeniu dekorujemy startą gorzką czekoladą i ulubionymi owocami.
Taki deser możecie również przyrządzić w wersji truskawkowej, jagodowej czy borówkowej. Wykorzystajcie te owoce, które są aktualnie pod ręką, lub takie, na które macie po prostu ochotę 🙂 .
Smacznego!!!

No Comments

Leave a Comment