Lekki pasztet z gęsi z żurawiną

Przepyszny lekki pasztet z gęsi. Zazwyczaj to mięso kojarzy się z tłustymi potrawami, ale tłuszcz gęsi jest bardzo zdrowy. Niestety osoby będące na diecie lekkostrawnej nie mogą sobie pozwolić na gęsinę w pełnej krasie. Jednak nie muszą wcale rezygnować z tego pysznego mięsa! Na jego bazie możemy przygotować wiele wspaniałych dań, między innymi pasztet, jak w dzisiejszym przepisie. Nie zagęszczam go mąkami, nie ma tutaj namoczonej bułki, jajek, boczku, słoniny, wieprzowiny. Pasztet to czysta gęsina z dodatkiem warzyw, które nadają wilgotności, jednocześnie ładnie spajają całość. Ten przysmak jest wyjątkowo lekki, pyszny, delikatny. Dodatek żurawiny podkreśla smak żurawiny i cudownie go uzupełnia. Uwielbiam ten pasztet, tak samo jak uwielbiam gęsinę.

 

Co potrzebujemy na rosół:

około 700 g filetu z gęsi (waga ze skórą) z hodowli ekologicznej

2 małe marchewki

1 mały seler

2-3 łyżki suszonych warzywek do rosołu bez dodatków

pęczek natki pietruszki

suszona cebulka, suszony granulowany czosnek, sporo pieprzu, sól kłodawska, suszona pietruszka, szczypta tymianku, kilka kuleczek ziela angielskiego, liść laurowy

 

Mięso myjemy, zalewamy zimną wodą i wstawiamy garnek na palnik. W międzyczasie obieramy warzywa. Gdy mięso się zagotuje, pozwólmy mu gotować się parę minut. Następnie wodę odlewamy, wyjmujemy mięso. Zdejmujemy skórę przy pomocy ostrego noża, ja używam takiego do filetowania. Ponownie umieszczamy mięso w garnku, zalewamy czystą wodą, dodajemy warzywa, wszystkie przyprawy. Przykrywamy i gdy się zagotuje, zmniejszamy płomień na minimalny. Gotujemy w ten sposób aż mięso będzie miękkie, około 1,5 godziny lub nieco dłużej. To zależy od wielkości filetu oraz gatunku gęsi.

 

Rosół odcedzamy. Ugotowane mięso kroimy na małe kawałki, przekładamy do miski, dodajemy około 1/3 do maksymalnie 1/2 ugotowanego selera (jeżeli był bardzo mały), 1 marchewkę. Dodajemy kilka łyżek wywaru i blendujemy na bardzo gładką i jednolitą masę. Ja zazwyczaj na początek dodaję około 10 łyżek rosołu i następnie dolewam po łyżce tak, aby masa nie była zbyt mokra, ani zbyt sucha. Masa ma być lekko mokrawa, ale zwarta, nie papkowata, ponieważ po upieczeniu pasztet będzie przypominał pastę, z drugiej strony zbyt mała ilość płynu lub jego brak spowoduje, że pasztet będzie suchy. Zamiast części wywaru możecie również użyć tłustszych części gęsi lub odrobinę gęsiego smalcu, ale wówczas już pasztet nie będzie tak lekkostrawny, mimo to będzie również bardzo smaczny.

 

Przygotowujemy:

3 -4 łyżki suszonej żurawiny bez cukru, bez siarki (uprzednio namoczonej w gorącej wodzie i odcedzonej)

sól, pieprz

3-4 łyżki majeranku

1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

odrobinę suszonego czosnku, granulowaną cebulkę, sporo pieprzu, szczyptę tymianku (opcjonalnie)

1/2 – 1 łyżeczka miodu

 

Do zblendowanej masy dodajemy wszystkie przyprawy. Ewentualnie dodajemy odrobinę wywaru. Smakujemy i jeżeli zajdzie potrzeba, doprawiamy. Na końcu dodajemy odsączoną na sitku żurawinę. Ja używam żurawiny wielkoowocowej bez cukru, bez siarki, ale niestety większość posiada dodatek oleju, dlatego moczę ja dwukrotnie we wrzątku, odsączam, przelewam wodą.

Pasztet wyrabiamy i przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki (najlepiej mała i wysoka, lub kokilki). Pieczemy go na kratce, na drugim poziomie od dołu w temperaturze 180 stopni około 40-60 minut. Ja około 20 minut piekę na termoobiegu i resztę czasu na opcji góra-dół. Sprawdzam czy pasztet upiekł się wystarczająco i za każdym razem dostosowuję czas indywidualnie.

 

Porada: Resztę rosołu możecie zjeść po prostu jako pyszną zupę lub na jego bazie przyrządzić inną (pamietam z domu pyszną zupę z brukwi na gęsinie!). Ja jednak polecam chociażby część rosołu przelać do małych wyparzonych słoiczków i zamrozić. Przyda się taki wywar do sporządzenia sosu na szybko, jako baza innego, lub po prostu po rozmrożeniu i podgrzaniu wystarczy go zagęścić delikatnie skrobią i otrzymamy szybki sos do kopytek czy klusek śląskich 🙂

 

 

No Comments

Leave a Comment