Mini chlebki – bułeczki Pizza (bez glutenu, bez nabiału)

Pizzę lubi chyba każdy bez względu na gust kulinarny. No cóż, są takie dania, które po prostu są boskie :). Jak wiecie, uwielbiam włoskie smaki, bazylia, pomidor i oregano sprawiają, że jestem szczęśliwa :). Ciągle przemycam te nuty Italii w swojej kuchni, chociaż nie ma w niej obecnego w dużej ilości w kuchni włoskiej glutenu i nabiału. Sporo bym dała za kawałek dobrego sera, czy nawet w drodze wyjątku porcję zwykłej, glutenowej pizzy, bo wszystko jest dla ludzi, ale nie dla alergika i celiaka 😉

Jakoś trzeba sobie radzić. Pizzę uwielbiam w formie paleo pizzy na cukiniowym spodzie, a także paleo cukiniowych babeczek a’la pizza, czy bezglutenowej tarty, utrzymanej w tych nutach smakowych. Dzisiaj pokażę Wam kolejny sposób na oszukaną pizzę :). Zawsze powtarzam, że lubię formę wypieku w babeczkach/muffinkach. Są wygodną formą przekąski, którą zawsze łatwo zabrać w pojemniku do pracy, na wycieczkę. A jeżeli jeszcze łączy w sobie wszelkie włoskie nuty, to zdecydowanie jestem na TAK :D. Tym razem są to mini chlebki – bułeczki. Nie są to typowe muffiny, to cięższe, typowo chlebkowe wypieki. Fajne solo lub jako zagryzka do sałatki czy zupy :).

 

 

Co potrzebujemy:

Na muffinki: (8-10 dużych, 12-15 małych)

(użyłam szklanki o pojemności 240 ml)

3/4 szklanki mąki jaglanej (uwaga na gorzkie mąki, ja użyłam Grano)

3/4 szklanki skrobi z tapioki (u mnie Bio Planet)

1/2 szklanki mąki z sorgo (u mnie Bio Harmonie)

1 niepełna łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia z kamieniem winnym

2 czubate łyżki płatków drożdżowych nieaktywnych

przyprawy: 3/4 łyżeczki suszonej cebulki granulowanej, 3/4 łyżeczki suszonego czosnku, 3 łyżki oregano, 1 łyżka bazylii, 1 łyżka suszonej natki pietruszki, 1/3 łyżeczki tymianku, 1 łyżeczka papryki mielonej, czarny pieprz

1 niepełna łyżeczka soli

3 łyżki suszonych pomidorów w wiórkach (użyłam pomidorów w wiórkach z liofilizowanymi oliwkami Kamis)

2 jajka

1 łyżka oleju

1/2 szklanki passaty pomidorowej

90 ml musu jabłkowego (u mnie pure Agrovita Fruttimuss)

1/2 szklanki mleka roślinnego, najlepiej kokosowego lub migdałowego (u mnie kokosowe EcoMil bez cukru)

 

ulubione dodatki, przykładowo: drobno pokrojone oliwki czarne i/lub zielone, suszone pomidory w oleju, dobrej jakości szynka, chorizo, kiełbasa pepperoni, cebula, ananas, papryka

 

Sos:

około 100-120 ml passaty pomidorowej

2-3 łyżki płatków drożdżowych nieaktywnych

odrobina syropu klonowego

przyprawy: papryka mielona, sól, oregano, bazylia, czosnek, cebulka granulowana, natka pietruszki

 

 

Co robimy:

Piekarnik nagrzewamy na 180 stopni (góra-dół)

Mąki przesiewamy do miski, dodajemy proszek, sól, płatki drożdżowe oraz wszystkie przyprawy, mieszamy i odstawiamy na bok.

Jajka rozbijamy za pomocą blendera aż się masa się napowietrzy. Dodajemy mleko, passatę, olej, mus z jabłek. Blendujemy do połączenia składników.

Mokre składniki przelewamy do suchych. Najpierw mieszamy łyżką, aby wszystko się połączyło. Następnie przy pomocy blendera rozbijamy masę, aby pozbyć się ewentualnych grudek.

Przygotowujemy formę na muffiny (mi z tej porcji wyszło 8 dużych muffinek) i przelewamy masę do około 3/4 wysokości, ponieważ w trakcie pieczenia ciasto lekko urośnie.

Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 22-25 minut do suchego patyczka (piekę na drugim poziomie od dołu).

W czasie gdy bułeczki się pieką przygotowujemy sos (łączymy wszystkie składniki i doprawiamy do smaku) oraz kroimy wybrane dodatki.

Gdy chlebki się upieką, wyciągamy je z piekarnika. Na każdą nakładamy odrobinę sosu a na wierzchu swoje dodatki (nie przesadzałabym z ilością, w końcu to bułeczki, a nie tradycyjna pizza 🙂 ).

Wstawiamy ponownie do piekarnika i podpiekamy wszystko około 3 minut, w zależności co położyliśmy na wierzchu (ja podpiekam na termoobiegu).

Wyciągamy muffinki i studzimy je na kratce.

 

 

Przed podaniem można pospać je wegańskim parmezanem (z mielonych blanszowanych migdałów i/lub nerkowców z solą i płatkami drożdżowymi) oraz świeżymi ziołami.

 

Muffinki świetnie smakują po delikatnym ostudzeniu, od razu po upieczeniu, ale równie fajnie na drugi dzień po podgrzaniu (najlepiej w piekarniku) lub w temperaturze pokojowej, przechowujemy je w lodówce do 3 dni (więc przed jedzeniem warto je wcześniej wyciągnąć z lodówki).

Jeżeli chcecie, przygotujcie również szybki sos z koncentratu pomidorowego z ziołami (sól, pieprz, oregano, bazylia, odrobina soku z cytryny, miód lub syrop klonowy), w którym można maczać muffinki, aby były jeszcze bardziej “pizzowe” ;).

Smacznego!

 

No Comments

Leave a Comment

Secured By miniOrange