Omletowa zapiekanka z pomidorami i marynowanymi filetami z makreli

Zapiekanki, szybkie sosy i makaron jaglany, ryż z warzywami, gulasze mięsne, pulpety w przeróżnych sosach, to takie moje szybkie, a właściwie błyskawiczne potrawy na co dzień, gdy nie mam czasu na długie gotowanie, a przede wszystkim jestem zmęczona po wielu godzinach pracy, a coś w ciągu dnia muszę przecież ze sobą mieć. Pomijając kwestie składu gotowego jedzenia, to niestety ze względu na moje alergie, nietolerancje i choroby układu pokarmowego, nie jestem zwyczajnie w stanie skorzystać z gotowych propozycji, nawet jeżeli są w porządku i nie zawierają tony niezdrowych dodatków.

 

Zawsze staram się przygotować więcej sosu, więcej zupy, więcej mięsa, często zamrażam albo wekuję. Jednak są i produkty, które staram się zawsze mieć w domu, jak wędzony łosoś, słoik tuńczyka w wodzie czy makreli. Są to takie fajne produkty, które mogę wykorzystać do  bajgli albo wytrawnych gofrów w formie kanapki, zrobić z nich szybką pastę imbirowo-koperkową z tuńczyka  albo pikantną pastę z makreli.

Takie rybki kupuję wyłącznie w słoikach, nigdy w puszce. Mają prosty skład: tuńczyk/makrela, woda, sól. O tym czemu taki wybór stosuję pisałam tutaj – klik i tutaj – klik

Mogę je także wykorzystać do szybkiej paleo pizzy, tarty czy właśnie zapiekanki, jak dzisiejsza.

Szybko, smacznie, nieco warzyw, nieco białka. Same proste i smaczne składniki 🙂 To jedna z wielu propozycji na moje szybkie obiady tygodniowe, które staram się od czasu do czasu podsuwać Wam na blogu.

 

 

 

Omletowa zapiekanka z pomidorami i marynowanymi filetami z makreli

 

 

Co potrzebujemy:

 

4 małe ziemniaki ugotowane w mundurkach, obrane i ostudzone (można użyć zamiennie bataty, kalafior czy brokuła)

puszka pomidorów pelati (u mnie Mutti)

sok z 1/3 cytryny

słoik filetów w zalewie (As do Mar)*

2 jajka

odrobina mleka migdałowego, około 1/4 – 1/3 szklanki

sól, pieprz czarny i biały, tymianek otarty, bazylia, oregano, suszona natka pietruszki, suszony czosnek, suszony koperek, gałka muszkatołowa

szczypta cukru trzcinowego/odrobina syropu klonowego

 

*Chodzi o filety makreli w wodzie z dodatkiem soli, bez żadnych innych składników. Prosty skład, czysta rybka. Sprawdźcie linki nad przepisem.

 

 

Co robimy:

Makrelę odsączamy z wody, przekładamy do miski, dodajemy sok z cytryny, odrobinę białego pieprzu i szczyptę soli. Tak zamarynowaną rybkę wstawiamy pod przykryciem do lodówki na około 25 minut.

Pomidory wraz z sokiem przekładamy do garnka o grubym dnie i podgrzewamy pod przykryciem. Po zagotowaniu, gotujemy na wolnym ogniu około 15 minut, aż pomidory zgęstnieją. Odkrywamy i dodajemy do nich sól, pieprz, tymianek, bazylię, oregano, natkę pietruszki i czosnek. Mieszamy aż większość pozostałego płynu odparuje, staramy się jednak zachować większe części pomidorów. Na końcu dodajemy odrobinkę cukru trzcinowego lub kilka kropli syropu klonowego. Odstawiamy.

Ziemniaki kroimy w drobną kostkę. Posypujemy je niewielką ilością gałki muszkatołowej. Układamy w naczyniu żaroodpornym, wysmarowanym olejem kokosowym. Na wierzchu równomiernie rozkładamy uduszone pomidory.

W małej miseczce umieszczamy jajka, dodajemy porządny chlust mleka migdałowego, suszony czosnek, sól i odrobinę pieprzu. Rozbijamy mocno widelcem. Zalewamy mieszanką ziemniaki i pomidory, najlepiej łyżka po łyżce aby masa równomiernie przykryła całość.

Na wierzchu układamy filety z makreli. Całość posypujemy odrobiną suszonej natki pietruszki i koperku. Każdy kawałek rybki warto dodatkowo skropić sokiem z cytryny lub polać odrobiną pozostałej marynaty.

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Formę do pieczenia wstawiamy na środkowy poziom, na kratkę. Pieczemy około 25-30 minut do ścięcia jajek.

Wyjmujemy i studzimy 2-3 minuty, po czym możemy już kroić i zajadać 🙂 Podaję z suszonymi i świeżymi ziołami oraz cząstkami cytryny.

 

Smacznego!

 

 

No Comments

Leave a Comment