Pasztet z królika i indyka

Na temat rosołu, jego leczniczych właściwościach, uzdrawiającej mocy proliny można by było pisać wiele, chociaż to proste danie. Do tego na bazie użytego do jego przygotowania mięsa można później przyrządzić masę dań i to stosunkowo prostych, bo wstępną obróbkę mięsa już mamy, do tego wywar, warzywa. Jednym z moich ulubionych produktów wtórnych jest pasztet. Robię go z mięsa królika (udziec, schab) lub indyka (pierś, udo, polędwica), a czasami łączę oba gatunki i powiem szczerze, że nigdy nie wiem, który mi bardziej smakuje 🙂

 

Pasztety robię stosunkowo podobnie, niezależnie którego mięsa użyję. Nie dodaję mąki ani jajek czy płatków – niczym nie zagęszczam, są i tak odpowiednio ścisłe i jednocześnie smarowalne- takie lubię najbardziej. Nie dodaję też słoniny (nie używam w ogóle) ani innych gatunków mięsa czy podrobów. Pasztet, pomimo że przygotowany z chudego mięsa, jest odpowiednio mokry, nigdy nie wychodzi suchy. To wszystko dzięki dodatkowi warzyw i kilku łyżek rosołu, ewentualnie oliwy lub delikatnego oleju.

 

 

Potrzebujemy na rosół:

Mięso z indyka lub królika około 500-600g

Marchew 2-3 sztuki

Seler (latem z nacią)

Korzeń pietruszki

Por

Natka

Przyprawy: ziele angielskie, 2-3 liście laurowe, pieprz mielony i w ziarenkach, cebulka suszona, czosnek suszony, mieszanka suszonych warzyw (marchew, pasternak, por, seler), pietruszka suszona, lubczyk i sól.

 

Dodatkowo do pasztetu:

Łyżka oleju/oliwy (opcjonalnie)

Majeranek, gałka muszkatołowa, sól, pieprz, czosnek granulowany, tymianek i inne ulubione przyprawy.

 

Przygotowuję rosół. Mięso (indyk, królik lub mix dwóch) dokładnie myję zalewam wodą i gotuję. W tzw międzyczasie myję i obieram warzywa. W tym czasie na powierzchni zbiera się szum, który usuwam. Dodaję obrane: marchew, seler, pietruchę i por plus natka oraz przyprawy. Gotuję około 1,5 godziny.

Rosół zostawiam do picia, a mięso obieram i wrzucam do blendera razem z częścią ugotowanych warzyw (na 0.5 kg daje około 1 marchew, pół selera, mały kawałek korzenia pietruszki) i łyżką oleju oraz 6-8 łyżkami rosołu. Blenduję wszystko bardzo dokładnie. Następnie przyprawiam, polecam dać sporo majeranku 🙂

Przekładam masę do kokilki (z tej ilości 2 kokilki lub naczynie do zapiekania) i zapiekam w 180st termoobieg około 15-20 minut, następnie góra-dół około 25-35 minut- im krócej tym bardziej przypomina pasztecik do smarowania, im dłużej tym jest bardziej zwarty, taki typowy do krojenia.

 

Czasami również dodaję więcej rosołu nawet 2 chochelki, piekę dłużej lub krócej, bawię się konsystencją, za każdym razem robię wszystko “na oko”, majeranku sypię sporo, bo tak lubię :). Raz marchewki jest więcej, innym razem mniej. Dlatego zachęcam do trzymania się tego przepisu mniej więcej :), ponieważ za każdym razem możemy otrzymać inny pasztet. Za każdym razem wychodzi pyszny :)!

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

2 komentarze

  • Ela 13 lipca, 2017 at 8:10 pm

    Przepis bardzo klarowny ,myślę,że mój pasztet będzie równie udany , jak ten tak apetycznie wyglądający na zdjęciach. Liczę na kolejne przepisy z tak dokładnym opisem wykonania …

    Reply
    • admin 13 lipca, 2017 at 8:11 pm

      Dziękuję za miłe słowa 🙂

      Reply

Leave a Comment

Secured By miniOrange