Pasztet z indyka i wątróbki indyczej

Pasztetów na Eat It Clean nie brakuje, a wszystko to z czystego egoizmu 😉 uwielbiam pasztety! Kombinacji mam w zanadrzu sporo, tak więc, to nie ostatnia propozycja, ale zdecydowanie jedna z najzdrowszych i najsmaczniejszych opcji. Tym razem oprócz mięsa z indyka dodałam do pasztetu wątróbkę z indyka. Specyficzny dobór przypraw sprawia, że pasztet jest bardzo wykwintny, a smak wątróbki nadaje mu charakteru! Jeżeli lubicie pasztety równie mocno jak ja, to jestem przekonana, że ten przypadnie Wam do gustu wyjątkowo 🙂

 

 

Pasztet z indyka i wątróbki indyczej

 

 

Co potrzebujemy na masę pasztetu:

 

Gotujemy rosół z indyka:

udziec z indyka 550 gramów (waga ze skórą i kością)

3 marchewki

1 duży seler

1 pietruszka

natka pietruszki

por

sól, pieprz, lubczyk, suszona natka pietruszki, ziele angielskie, liście laurowe, suszone warzywa korzeniowe do rosołu, suszony czosnek i cebulka

 

Z podanych wyżej składników przygotowujemy rosół. Mięso zagotowujemy, odcedzamy, przekładamy do czystego garnka razem z warzywami i przyprawami. Gotujemy do miękkości mięsa, aż będzie odchodziło od kości. W tym czasie przygotowujemy wątróbkę.

Co potrzebujemy do przygotowania wątróbki:

 

około 350 gramów wątróbki z indyka

kilka łyżek majeranku

pieprz

2 łyżki ciemnego syropu klonowego

odrobina oleju kokosowego do smażenia

 

Na patelni rozgrzewamy olej. Wątróbkę myjemy i oczyszczamy z błonek. Wrzucamy ją na mocno rozgrzany tłuszcz i obsmażamy delikatnie z obu stron. Polewamy ją wodą do około 1/3 wysokości, zakrywamy i dusimy pod przykryciem aż płyny się zredukują. Ponownie wlewamy wodę i dusimy dalej. Wodę będziemy uzupełniać około 4 razy. Dusimy wątróbkę do miękkości około 25 minut. Pod koniec duszenia, gdy na patelni jest jeszcze odrobina wody, dodajemy do niej sporo majeranku, czarnego pieprzu i syrop klonowy. Dusimy od zredukowania płynów, cały czas pod przykryciem.

 

Dodatkowo będziemy potrzebować:

sól

sporo pieprzu

majeranek

1-2 łyżki miodu gryczanego

suszony czosnek i cebulka

suszony i drobno otarty tymianek

suszona natka pietruszki

odrobina mielonej gałki muszkatołowej

warzywa z rosołu oraz około 50 ml wywaru

 

Wątróbkę blendujemy na gładką masę.

Rosół przecedzamy (wykorzystamy go tylko odrobinę, resztę użyjcie jako bazę do dowolnej zupy).

 

Mięso z indyka obieramy z kości i blendujemy z warzywami (1 marchew, cały seler i korzeń pietruchy), dodajemy około 50 ml rosołu.

Łączymy zblendowaną wątróbkę oraz zblendowanego indyka z warzywami. Dodajemy sól i wszystkie przyprawy oraz miód. Mieszamy wszystko bardzo dokładnie. Smakujemy i ewentualnie doprawiamy. Pasztet powinien być lekko słony i pikantny z wyraźnie wyczuwalną nutą majeranku.

 

Przekładamy masę do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, około 45-50 minut lub do zrumienienia. Stopień wypieczenia dopasujcie pod swój gust.

 

Pasztet równie wyśmienicie smakuje upieczony w prodiżu. Jest wówczas niezwykle soczysty. Najlepiej jest podawać go z żurawiną ze słoiczka, dla mnie do tego pasztetu to obowiązkowy dodatek, cudownie wzbogaca smak! 🙂

 

Smacznego!

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis odwiedź mnie również na Instagramie, znajdziesz tam mnóstwo innych inspiracji, które nie pojawiają się na blogu.

 

 

No Comments

Leave a Comment