Pieczona pierś z indyka z czarną porzeczką i pomarańczami

Indyk to jedno z moich ulubionych mięs. Delikatny, zdrowy, chudy, lekkostrawny z dobrze przyswajalnym białkiem, rzadko uczula. Z indykiem problem jest taki, że można go troszkę popsuć, może wyjść zbyt suchy, zwłaszcza gdy do czynienia mamy z piersią, której nie powinno się gotować, a pieczenie grozi wysuszonym wiórem.

Ja mam swój sposób na to, aby indyk był nie tylko aromatyczny (tutaj dodatek czarnej porzeczki, pomarańczy oraz  przypraw), ale również wilgotny, soczysty, rozpływający się w ustach. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam zdradzić jak przygotować to mięso tak, aby zawsze wyszło jak należy. Trzymajcie się wskazówek, a gwarantuję, że efekt Was zadowoli 🙂

 

Tak przygotowane mięso zawsze prezentuje się wspaniale na stole, to na prawdę pyszny obiad. A jeżeli przygotujecie więcej mięsa, to równie świetnie smakuje na zimno!!! Dlatego polecam za jednym razem przygotować więcej, np w weekend na obiad, a resztę wykorzystać w ciągu tygodnia jako dodatek do kanapeczki do pracy lub na pyszne śniadanie 🙂 Oprócz mięcha otrzymujemy też przepyszny sos, który, jeżeli nam zostanie, możemy wykorzystać jako bazę do dania z kaszą, zapiekanki albo pierogów, kopytek…

 

 

Co potrzebujemy:

Piersi z indyka, u mnie o łącznej wadze między 760-800 g (świetnie sprawdza się również polędwica)

Słoiczek domowej czarnej porzeczki bez cukru – ja użyłam przetworu z Owocowo a konkretnie taki

około 1/4 – 1/3 pomarańczy (najlepiej dosyć słodkiej)

papryka słodka i ostra

majeranek

tymianek

czosnek suszony

cebulka suszona

sól i pieprz

 

Co robimy krok po kroku:

Do naczynia (np średniego garnka) wsypujemy sporą łyżkę lub dwie soli (w zależności ile mamy mięsa do przygotowania) i zalewamy odrobiną wrzątku, tak aby sól się rozpuściła i dolewamy lodowatą wodę do około 3/4 wysokości. Mięso myjemy i wkładamy do garnka z solanką. Wkładamy do lodówki na całą noc.

Następnego dnia mięso wyjmujemy i nacinamy z najgrubszego boku tak, aby płat był jak największy, to samo robimy z drugim i/lub pozostałymi jeżeli mamy mięsa więcej.

Porzeczki blendujemy i przecieramy przez sito aby uzyskać gładką masę. Wyciskamy sok z pomarańczy. Łyżkę soku dodajemy do przetartych porzeczek, do których dodajemy majeranek (około łyżeczki lub według uznania). Jeżeli wolicie całe owoce możecie ich nie przecierać. To już według uznania.

Wracamy do mięsa, skrapiamy je kilkoma łyżkami soku z pomarańczy, posypujemy przyprawami, a następnie smarujemy przygotowanym musem z czarnej porzeczki – nie smarujcie całości bo wypłynie przy zwijaniu, mniej więcej w połowie się zatrzymujemy 🙂 Nie przesadzajcie na tym etapie z solą, pamiętajcie, że mięso moczyło się w solance całą noc, nie pozostawiajcie jednak mięsa bez jej dodatku aby nie było mdłe. Nie żałujcie natomiast ostrzejszych przypraw dla przełamania smaku owoców. Bo chociaż mięso jest z owocami, to jego smak ma być typowo słono-pikantny, nie deserowy 🙂

Mięso zwijamy ciasno w roladkę i związujemy dokładnie nićmi kuchennymi. Polewamy z wierzchu resztą soku z pomarańczy i posypujemy papryką. Odstawiamy do lodówki na 2-3 godziny.

 

Po tym czasie nagrzewamy piekarnik na 180 stopni. Do brytfanny – najlepiej żeliwnej, koniecznie z pokrywką, wkładamy nasze mięsko i dolewamy około szklanki ciepłej wody, tak aby woda sięgała do około 1/3 wysokiści roladek. Mięso wkładamy do piekarnika i pieczemy pod przykryciem 40 minut. Po tym czasie przekładamy roladki na drugą stronę, do sosu możemy dodać szczyptę soli, pod warunkiem, że nie daliśmy jej zbyt wiele do mięsa. Brytfannę przykrywamy i pieczemy kolejne 25-30 minut. Po tym czasie mięso smarujemy z wierzchu miodem i pieczemy już bez przykrycia około 15-20 minut aby lekko się przyrumieniło. Jeżeli obawiacie się dodatku miodu, nie musicie go absolutnie używać.

Po tym czasie nasz indyk powinien być już gotowy. Przed podaniem zdejmujemy nitki, sos przelewamy przez sitko.

Podajemy z czym mamy ochotę i co lubimy. Ja bardzo lubię jeść takie danie z duszoną cukinią z czosnkiem i pietruszką.

 

Nie bójcie się zbyt owocowego smaku, czarna porzeczka jest przyjemnie kwaskowa, pomarańcza nadaje świetny aromat, do tego obie dodają wilgotności mięsu. Dodatek odpowiednich przypraw sprawia, że smaki fajnie się łączą, tworząc nutę słodko-słoną. Dosyć istotne jest tutaj też naczynie, w którym pieczemy. Niestety najlepsza będzie żeliwna brytfanna, w takim naczyniu ciepło inaczej się rozchodzi i mięso piecze się równo, nie wysusza się.

 

Smacznego!!! 🙂

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

No Comments

Leave a Comment

Secured By miniOrange