Pieczone donaty cytrynowe (bez glutenu, bez mleka)

Pyszne i orzeźwiające donaty cytrynowe, to jedna z moich ulubionych przekąsek podczas cieplejszych dni. Gdy jesienią i zimą królują te w jabłkowo-cynamonowych nutach, z dużą ilością polewy czekoladowej, to wiosną czy latem zdecydowanie wybieram takie przekąski, które są utożsamieniem lekkości i świeżości, a takie są właśnie dzisiejsze donaty. Smak cytryny znajdziemy w samym cieście i polewie, co mocno potęguje doznania smakowe dla miłośników cytrusowych dodatków w wypiekach. Wypiek pyszny, prosty, szybki. W sam raz do zabrania ze sobą na wycieczkę w plenerze, na pyszne śniadanie czy deser pod parasolem w ogródku przy szklaneczce Sangrii.

 

 

 

 

Pieczone Donaty Cytrynowe

 

Co potrzebujemy (na 9 bardzo dużych donatów):

 

(szklanka = 240 ml, łyżka = 15 ml, łyżeczka = 5 ml)

Moja forma na donaty jest wykonana z grubego silikonu (mam również inną, z cieńszego, ale w tej zdecydowanie lepiej się piecze) i posiada 9 dużych otworów na donaty – o średnicy 8 cm i głębokości około 2,5 cm.

 

Suche składniki:

3/4 szklanki mąki jaglanej (Grano)*

3/4 szklanki mąki ryżowej (Balviten)*

3 łyżki skrobi z tapioki (Bio Planet)

1/4 – 1/3 szklanki cukru trzcinowego/kokosowego/erytrytolu

2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia z sodą i kamieniem winnym

szczypta soli

odrobina mielonej wanilii (jeżeli wolicie ekstrakt, to dodajemy go do mokrych składników)

 

Mokre składniki:

2  jajka

1 niewielki banan (dojrzały)

4 łyżki (60 ml) płynnego oleju kokosowego

1/4 szklanki soku z cytryny*

1/4 szklanki mleka migdałowego

skórka starta z dużej cytryny *

łyżeczka ekstraktu z cytryny

 

*używam cytryny ekologiczne, nie tylko ze względu na właściwości zdrowotne, ale i smakowe – mają więcej soku, który jest smaczniejszy, skórka nie jest tak gorzka

 

 

Na polewę:

1/2 – 1/3 szklanki pudru z erytrytolu

odrobina soku z cytryny

kilka kropli ekstraktu z cytryny 100%

1-2 łyżeczki mleka roślinnego (ja używam migdałowego lub kokosowego) lub więcej soku z cytryny (ja wybieram dodatek soku z cytryny)

opcjonalnie odrobina kurkumy

 

Co robimy:

Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni.

Mąki przesiewamy. W misce mieszamy wszystkie suche składniki.

W naczyniu blendera umieszczamy jajka (używam tutaj blendera ręcznego) i rozbijamy je aż masa się lekko napowietrzy i jajka będą jasne. Dodajemy pokrojonego banana, olej kokosowy, mleko migdałowe, sok z cytryny oraz skórkę i blendujemy całość dokładnie.

Mokre składniki wlewamy do suchych i dokładnie mieszamy do połączenia się obu mas.

Formę na donaty kładziemy na kratkę, na której będziemy je piec. Przygotowujemy woreczek strunowy i napełniamy go masą. Wyciskamy ciasto do otworów na donaty do około 2/3 wysokości. Można tę czynność wykonać za pomocą łyżki (wówczas około 2 porządne łyżki wychodzą na 1 donata), jednak przy pomocy woreczka jest wygodniej. Wyrównujemy powierzchnię donatów lekko zwilżoną łyżką lub dłonią.

Umieszczamy kratkę na środkowym poziomie piekarnika i pieczemy donaty około 20-22 minuty, ja piekę 21 minut i około 1 minutę trzymam je w wyłączonym piekarniku z otwartymi drzwiczkami.

Wyciągamy formę z piekarnika i studzimy w niej donaty na kratce.

 

Po ostudzeniu delikatnie wyciągamy je z otworów i dekorujemy polewą. Puder mieszamy z sokiem z cytryny, ekstraktem i mlekiem do uzyskania jednolitej konsystencji. Ja wolę zamiast mleka roślinnego dodać po prostu więcej soku z cytryny, wówczas mam prawdziwie cytrynową ucztę, ponieważ cytryna jest i w środku i na zewnątrz. Maczamy donaty w polewie. Jeżeli chcecie, to część polewy możecie wymieszać ze szczyptą kurkumy i po nałożeniu białej polewy, polać donaty dodatkowo żółtą polewą, tworząc esy-floresy.

 

Mi najlepiej smakują pierwszego dnia, są wówczas najbardziej puszyste i wilgotne, chociaż wytrzymają dłużej, nadal są pyszne na drugi czy trzeci dzień, jednak stają się nieco bardziej zbite. Przechowujemy je w szczelnym pojemniku.

 

 

No Comments

Leave a Comment