Pierożki Gyoza z kurczakiem w stylu japońskim (bez glutenu, jajek, mleka)

 

Pierożki gyoza mogą być wykonane z wielu mąk, sama ich nazwa wskazuje bardziej na sposób przyrządzenia niż na konkretny rodzaj pierogów, czy nadzienie. Te pierogi najpierw obsmaża się krótko na patelni, a później dusi/paruje na patelni. W odróżnieniu od pierożków dim sum (gotowanych na parze), te są chrupiące i według mnie bardziej konkretne. Aczkolwiek gotowane na parze również mają swój urok, są delikatne. Możecie ten przepis tak naprawdę wykorzystać do obu wersji (gotowanie na parze 10 minut). Jednak polecam zacząć od tej wersji, jest pyszna!

 

Na temat samego ciasta.

Po pierwsze zawsze w każdych pierogach trzeba kontrolować ilość wody, czasami nawet korzystając z tego samego przepisu, mąk, sposobu przygotowania, trzeba dodać ciut więcej lub mniej wody. To niestety trzeba wyczuć, dlatego tak trudno podać ilość co do mililitra. Tutaj panuje zasada “ile ciasto zabierze”.

Druga ważna rzecz. Ciasto bezglutenowe jest kapryśne, w związku z czym wszelkie zmiany rodzaju mąk, ale również producenta, skutkują innym ciastem i mogą wymagać innych proporcji pozostałych składników.

Trzecia istotna sprawa, o której należy pamiętać – ciasto może wysychać podczas przygotowywania. Jeżeli pęka przy nakładaniu nadzienia, należy zwilżyć to miejsce wodą i zlepić pierogi. Ciasto zawsze trzymamy pod folią spożywczą lub wilgotną ściereczką.

 

Porady.

Idealnie jest gdy możemy działać na 4, albo jeszcze lepiej na 6 rąk. Jedna osoba wykrawa krążki z ciasta, druga, nakłada nadzienie, trzecia lepi. Taka domowa manufaktura powoduje, że lepienie jest szybsze, dzięki czemu nie ma takiego ryzyka, że ciasto zbytnio wyschnie zanim zlepimy pierogi. Gdyby tak się działo, należy ciasto zwilżyć mocno wodą.

To nie jest najłatwiejsze ciasto na pierogi jakie robiłam, ale odrobina wprawy i można lepić pyszne pierogi. Ważne jest aby nigdy nie panikować przy pierogach. Jeżeli coś pęka czy wysycha, to mamy wodę, olej, a ciasto zawsze chętnie przyjmie odrobinę, ale nie za dużo, bo się rozpadnie. Musicie działać na wyczucie, pocieszę Was, że glutenowe pierogi, też sprawiają wielu ludziom sporo problemów. Więc tutaj wprawa, wyczucie, a później jest już z górki.

Ciasto koniecznie musi spoczywać pod przykryciem zanim będzie lepić pierogi. Zapobiegnie to wysychaniu ciasta.

 

 

 

 

Pierożki Gyoza z kurczakiem w stylu japońskim

 

 

Te pierożki będą odpowiednie dla osób na Fodmap oraz osób z HIT. Kuchnia azjatycka obfituje w ogromne ilości histaminy (sos sojowy, grzyby, kimchi, fermentowana żywność, egzotyczne owoce, owoce morza itd…), ciężkostrawne dania,  strączki oraz mnóstwo ostrych przypraw. Większość dań nie nadaje się absolutnie dla osób z IBS, IBD ani z wrażliwym żołądkiem. Po diecie eliminacyjnej, gdy wracamy do diety rozszerzonej, nasza reakcja na konkretne produkty będzie zawsze indywidualna. Dlatego dla osób, które źle reagują na sok z cytryny i limonki, albo płatki drożdżowe, polecam po prostu pominąć te składniki. Nadzienie wyjdzie również smaczne. Można je dodatkowo wzbogacić ulubionymi ziołami.

 

Nadzienie:

Około 300 g piersi kurczaka (może być też udko)

sok i skórka z 1/3 małej cytryny ekologicznej

odrobina soku z limonki

2 łyżeczki mleka migdałowego lub kokosowego

1/2 łyżeczki mielonego imbiru

łyżeczka suszonej natki pietruszki, odrobina suszonej kolendry, szczypta tymianku i lubczyku

2 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych

sól, pieprz (najlepiej biały)

około 4-5 łyżek marchewki startej na grubych oczkach tarki

 

Co robimy:

Marchewkę umieszczamy w garnku, dodajemy około 1/3 szklanki wody i dusimy pod przykryciem, na wolnym ogniu około 15 minut, aż płyn się zredukuje w całości. Przekładamy na sitko i studzimy.

Mięso mielimy/blendujemy. Dodajemy do niego wszystkie pozostałe składniki oraz ostudzoną marchewkę. Wyrabiamy dokładnie, przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki.

 

 

Pierogi:

1/4 szklanki + 2 łyżki mąki jaglanej (Grano)

1/4 szklanki + 2 łyżki mąki ryżowej (Bezgluten)

2 łyżki skrobi z tapioki (Bio Planet)

2 łyżki skrobi ziemniaczanej (Bio Planet)

4 łyżki mąki z ryżu kleistego (Wind Mill)

1/4 łyżeczki soli

około 150 ml gorącej wody (lub więcej)

1,5 -2 łyżki  płynnego oleju kokosowego rafinowanego (lub innego)

 

Lepienie pierogów:

1. Do miski przesiewamy mąki. Dodajemy olej, sól i ucierając cały czas mikserem (końcówki z hakiem) wlewamy powoli wodę. Wyrabiamy elastyczne i miękkie ciasto. Jeżeli ciasto jest zbyt suche musimy wody dolać więcej, ponieważ nasze ciasto na pierogi będzie się kruszyć.

2. Ciasto dzielimy na 14-16 części, z każdej formujemy kulkę. Kuleczki wkładamy z powrotem do miski, przykrywamy szczelnie folią. Oprócz tego na wierzchu można położyć czystą, wilgotną ściereczkę.

3. Pomiędzy dwoma arkuszami folii spożywczej rozwałkowujemy ciasto. Jeżeli nie macie wprawy w lepieniu, to lepiej wałkować niezbyt cienko. Szklanką (lub wykrawaczką do ciastek) wykrawamy okręg o średnicy około 5-6 cm. Skrawki odkładamy do miski (zagnieciemy z nich później kolejny placek ciasta).

Na środek nakładamy łyżeczkę nadzienia i zwilżamy brzegi ciasta. Zalepiamy bardzo szczelnie.

Ciasto dosyć mocno wysycha, dlatego powinniśmy je cos jakiś czas pokryć cienką warstwą oleju (można przelać olej do spryskiwacza i pryskać ciasto w misce i to, które właśnie wycięliśmy).

Dodatkowo ja przed nałożeniem nadzienia zwilżam środek wodą, następnie spryskuję olejem, nakładam nadzienie i zlepiam.

4. Odkładamy na deskę/talerz pokryty folią spożywczą (aby pierogi nie przyklejały się od spodu). Można ponownie spryskać olejem z wierzchu, ale nie trzeba.

 

Przygotowanie:

1. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju kokosowego. Układamy po kilka pierożków, smażymy około 3 minuty aż będą rumiane od spodu (tutaj polecam dobrej jakości patelnię z nieprzywierającym dnem).

2. Następnie wlewamy około 1/3 szklanki gorącej wody i bardzo szybko nakrywamy patelnię pokrywką. Dusimy w ten sposób pierożki około 10 minut, dolewamy wodę gdy nie będzie już widoczna na dnie (potrzebujemy około 3/4 szklanki na jedną partię wody łącznie, ja dolewam 2-3 razy).

3. Odkrywamy pokrywkę i smażymy jeszcze około 2 minutki, aby resztki płynu odparowały, delikatnie podważamy i przekładamy na talerz pokryty folią spożywczą (zapobiega to przyklejaniu się do dna talerza).

4. Patelnię wycieramy ręcznikiem papierowy, rozgrzewamy ponownie olej i powtarzamy z kolejną partią pierogów.

 

Odgrzewanie:

1. Jeżeli zostaną nam pierogi, to wkładamy je do szczelnego pojemnika pokrytego folią spożywczą, chowamy do lodówki.

2. Kolejnego dnia wyjmujemy pierożki i na patelni rozgrzewamy dosłownie odrobinę oleju kokosowego.

3. Układamy na patelni zimne pierożki i obsmażamy z każdej strony aż będą chrupiące.

4. Dolewamy kilka łyżek (dosłownie 4-5) gorącej wody i szybko przykrywamy pokrywką. Dusimy aż woda wyparuje. Dzięki temu, ciasto będzie idealnie miękkie i pyszne.

5. Odkrywamy patelnię i podsmażamy jeszcze 1-2 minuty.

Moim zdaniem na drugi dzień są chyba jeszcze lepsze. Ale to już kwestia gustu i smaku 🙂 .

 

Sos:

Zamiast sosu sojowego, odparowuję na małym ogniu gęsty i aromatyczny domowy rosół na bazie gęsiny (zawsze trzymam w małych pojemnikach w zamrażalniku i używam do sosów i innych potraw), dodaję do niego dużo ziół i taki zastępnik używamy do maczania pierożków. Smak jest kompletnie inny, ale nadaję się idealnie, więc polecam.

 

Smacznego!

 

 

Pamiętaj:

† Aby prawidłowo odmierzyć mąkę, użyj łyżki, aby nabrać mąkę do miarki, a następnie wyrównaj powierzchnię. Nie przesypuj mąki do kubka ani nie czerp mąki miarką prosto z torby / pojemnika.

† Łyżka to 15 ml. Łyżka nie równa łyżce, dlatego polecam używać miarki 15 ml.
† Każda mąka ma inne właściwości, zamiast na siłę zmieniać rodzaj mąki (a także producenta) przejrzyj inne przepisy, czasami nie jest możliwa zamiana bez zmiany całej reszty proporcji. Więcej pisałam o tym TUTAJ

No Comments

Leave a Comment

Secured By miniOrange