Pikantna pasta z grillowanej makreli

 

Pasty, to smaczne i szybkie dodatki, które możemy przygotować na śniadanie lub do paleo bułeczki na wynos. Nie codziennie mamy ochotę na wędlinę, czasami przyda się miła odmiana. Ja bardzo lubię pasty rybne, oczywiście te zrobione w domu, ponieważ mogę dodać do nich wyłącznie dobre składniki, przyprawić tak jak lubię.

Pokazywałam kiedyś Wam jak zrobić szybką pastę z tuńczyka (KLIK), tym razem pokażę druga ulubioną szybką pastę z makreli grillowanej. Możecie do tego celu użyć grillowanej lub smażonej makreli, która została z obiadu, albo tak jak ja użyć taką w wodzie ze słoiczka. Nie sponsoruje mnie producent, po prostu dzielę się tym, co uważam za fajny produkt. Aby ułatwić sprawę, pokażę Wam, które moim zdaniem są najsmaczniejsze:

 

 

Są to filety grillowane w sosie własnym (skład: makrela, woda, sól).  Druga wersja, to po prostu filety z makreli w wodzie. Nic więcej. A będzie to zdecydowanie lepszy wybór niż np. makrela wędzona, co nie oznacza, że dyskredytuje wędzone ryby, ale należy pamiętać, że wędzenie wpływa na zawartość witamin czy kwasów omega 3.

Nie jest to wysoko przetworzony produkt, czasami na półkach sklepowych możemy znaleźć takie produkty, które są całkiem ok pod względem składu i pomimo iż są w słoiku, to nie są produktami konserwowanymi, z masą dodatków. Ot tak dla ułatwienia sobie od czasu do czasu życia. Należy też rozróżnić przetworzone konserwy w puszkach od tych bardziej wartościowych produktów.

 

 

Składniki:

1 słoiczek grillowanej makreli w wodzie 150 g (po odsączeniu 98g)

3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego

sok z 1/4 cytryny

1/2 łyżeczki suszonej granulowanej cebulki

do smaku odrobina suszonego czosnku, tymianku, kolendry, suszonej natki pietruszki, suszonego koperku, mielona gorczyca

suszone pomidory w piórkach

1 łyżeczka papryki mielonej słodkiej oraz do smaku papryka ostra (można dać chilli, jalapeno)

sól, pieprz

 

Makrelę odsączamy z zalewy, filety przekładamy do miski, dodajemy sok z cytryny i blendujemy na gładką masę, można dodać również 2 łyżki wody. Następnie dodajemy koncentrat i wszystkie przyprawy, smakujemy, ewentualnie doprawiamy. Polecam dodać więcej papryki i cebulki oraz czosnku, dla wyrazistego i konkretnego smaku. Oczywiście, to kwestia gustu. Pastę wkładamy na 2 godziny do lodówki aby smaki się przegryzły.

Używamy jako nadzienie do wytrawnych naleśników, do posmarowania bułeczek bezglutenowych KLIK lub kanapek z paleo chlebka KLIK

Smacznego!

 

No Comments

Leave a Comment