Puszysta i bardzo miękka gotowana babka cytrynowa (bez glutenu, bez mleka)

 

 

 

Babka gotowana, to moje ulubiony rodzaj babki. Nienawidzę suchych ciast, gdy po zjedzeniu kawałka krztusisz się i marzysz tylko o łyku herbaty. Absolutnie nie robię takich ciast i omijam szerokim łukiem wypieki dławiąco-duszące 🙂 Dla mnie ciasto musi być miękkie, puszyste, o ile to możliwe – wilgotne. Babki mają to do siebie, że bywają strasznie suche. Ja robię głównie babki na białkach, biszkoptowe, budyniowe, gotowane, ponieważ te są wyjątkowo miękkie, mokre i pyszne.

Dlatego przygotowałam dla Was kolejny przepis na babkę gotowaną. Tym razem nieco zmieniłam proporcje oraz użyłam inne mąki. Wybrałam smak cytrynowy, bo to jeden z moich ulubionych 🙂 ale spokojnie można taką babkę przygotować w wielu innych smakach (migdałowym, rumowym, amaretto czy kawowym).

Ciasto wychodzi jak wszystkie moje babki puszysta, wilgotna i miękka – czyli spełnia wszystkie cechy ciasta, które lubię oraz które piekę. Z tym, że tę babkę gotuję 😉 A gotowane są wyjątkowe, smak jest niepowtarzalny, tak samo jak konsystencja i jej wyjątkowa puszystość.

Bardzo polecam po raz kolejny zaopatrzyć się w formę, która posłuży Wam na lata, nie tylko do gotowania babki, ale również do przygotowania puddingów angielskich, budyniu mięsnego czy warzywnego.

 

 

 

 

 

Puszysta i bardzo miękka gotowana babka cytrynowa

 

Co potrzebujemy:

(mała forma do babki gotowanej o pojemności 1,5 l)

(do odmierzania: szklanka = 240 ml, łyżka = 15 ml, łyżeczka = 5 ml)

 

8 pełnych łyżek bardzo miękkiego oleju kokosowego w stałej konsystencji (rafinowanego)*

6 dużych jajek L/XL

3/4 szklanki mąki ryżowej (‘Bezgluten’)

3/4 szklanki skrobi ziemniaczanej (‘Bio Planet)

3/4 szklanki drobnego cukru trzcinowego (można zastąpić erytrytolem)

2 łyżeczki domowego cukru waniliowego (z dowolnego słodzidła)

3 łyżeczki z górką bezglutenowego proszku do pieczenia z sodą i kamieniem winnym (‘Amylon’)

4 łyżki (60 ml) soku z cytryny ekologicznej + 1-1,5 łyżeczki do białek

skórka starta z 1 lub 2 cytryn ekologicznych (w zależności jak mocno cytrynowe ciasto chcecie przygotować, polecam 2)

1 łyżka wódki (może być cytrynowa), spirytusu lub rumu

szczypta soli

opcjonalnie: kilka kropli ekstraktu cytrynowego 100%

 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Zarówno sok, jak i żółtka.

 

*Olej musi być bardzo miękki, ale jeszcze w stałej konsystencji. Możemy włożyć słoik do gorącej wody na kilka minut lub podgrzać 30-50 sekund w mikrofalówce. Łyżka łyżce nierówna, dlatego użyjcie miarki 15 ml (=1 łyżka), miarka musi być w całości wypełniona miękkim olejem.

 

 

Co robimy:

 

1. Do dużego (wysokiego) garnka wkładamy na dno tetrową pieluszkę lub ściereczkę. Wstawiamy pustą formę na babkę i nalewamy wodę do 2/3 – 3/4 wysokości babki. Wodę zagotowujemy.

(Można nalać również wodę (wrzącą) w momencie gdy będziemy wstawiać zamkniętą formę z ciastem do garnka.)

Formę wyjmujemy i wycieramy. Bardzo dokładnie natłuszczamy ją w środku olejem koksowym (również pokrywkę). Niczym nie posypujemy. Odstawiamy.

2. Mąki przesiewamy dwukrotnie razem z proszkiem do pieczenia. Dodajemy szczyptę soli. Odstawiamy.

3. Jajka rozdzielamy gdy są zimne (wówczas łatwiej jest oddzielić białko od żółtka).

Żółtka odstawiamy na 20/30 minut, aby ogrzały się do temperatury pokojowej.

Białka (najlepiej w stalowej misce) chowamy do lodówki.

4. Olej kokosowy ucieramy razem z cukrem trzcinowym i waniliowym– używamy tutaj końcówki miksera jak do ubijania jajek, dzięki czemu masa będzie bardziej puszysta. Najpierw na małych obrotach, później, gdy składniki zaczną się łączyć, na większych. Zajmuje to około 2-3 minuty.

5. Następnie do masy dodajemy po jednym żółtku i dokładnie łączymy (na średnich obrotach). Gdy już wszystkie żółtka połączą się z masą olejowo-cukrową, dodajemy alkohol, sok z cytryny i skórkę oraz ekstrakt (jeżeli używacie), cały czas miksujemy.

Dodajemy po łyżce mąki z proszkiem. Każdą kolejną dodajemy, gdy poprzednia zniknie w masie.

Odstawiamy miskę z ucieraną masą (masa jest gęsta).

6. Wyjmujemy białka z lodówki, dodajemy do nich porządną szczyptę soli.

Jeżeli nie macie drugiego kompletu ubijaczek do białek (lub jak ja drugiego miksera), to musicie przed ich ubiciem, dokładnie umyć końcówki i dobrze wytrzeć do sucha.

Ubijamy białka na sztywną, lśniącą pianę. Gdy już osiągnie pożądaną konsystencję, dodajemy sok z cytryny i ubijamy jeszcze chwilkę.

Za pomocą silikonowej łopatki przekładamy odrobinę białka i łączymy delikatnie z masą. Dodajemy białka w kilku porcjach, starając się połączyć je tak, aby nie stracić pęcherzyków powietrza, ale jednocześnie, aby nie były widoczne grudki białka. (Pierwszą część można wmieszać w ciasto mikserem).

Białka muszą być dodawane stanowczo, jednocześnie delikatnie. Jeżeli wymieszamy zbyt intensywnie, ciasto nie urośnie, a całość będzie zbita i nie będzie puszysta.

Po dodaniu białek masa powinna się rozluźnić.

7. Ciasto przekładamy do natłuszczonej formy, wyrównujemy powierzchnię i zamykamy.

Wstawiamy formę do wrzącej wody w garnku (tutaj można na sekundę wyłączyć palnik – wtedy forma się nie kiwa na boki). I ważne – obciążamy czymś formę aby nie skakała na boki i nie przechylała się podczas gotowania, ponieważ babka nie ugotuje się równomiernie i będzie krzywa po wyjęciu jej z formy. Nakrywamy garnek pokrywką i doprowadzamy wodę ponownie do wrzenia. Zmniejszamy płomień i gotujemy na wolnym ogniu 1,5 godziny (woda ma się gotować, delikatnie bulgotać, ale nie wrzeć) .

8. Nie wyjmujemy babki z wody, ale zdejmujemy z niej wieczko. Trzymamy w ciepłej wodzie około 10-15 minut aby odparowała.

Następnie wyjmujemy formę z garnka i studzimy około 10-15 minut. Przechylamy i wyjmujemy babkę. Jeżeli forma była dobrze natłuszczona, babka powinna dosłownie sama wyjść z formy, ewentualnie można podważyć brzegi cienkim nożem.

Odstawiamy do ostudzenia.

 

Dekorujemy dowolnie (lukrem, pudrem, roztopioną czekoladą) lub zostawiamy bez dodatków. Moim zdaniem jest tak smaczna, puszysta, że absolutnie nie potrzeba żadnych dodatków. Aczkolwiek prosty lukier cytrynowy (z pudru z dowolnego słodzidła i soku z cytryny) bardzo pasuje do tej babki, podkreśla jej cytrynowość i dodatkowo pomaga zachować ciastu wilgoć.

Ja jem taką babkę nawet nieco letnią, już po około 30-40 minutach 🙂. Oczywiście można konsumować ją później, po całkowitym ostudzeniu. Ostudzone ciasto powinno być schowane, nie może stać zbyt długo bez przykrycia, aby nie traciło wilgoci.

Pozostałości zawijamy w lnianą ściereczkę lub folię aluminiową i chowamy do szczelnego pojemnika na ciasto.

 

 

Smacznego!

 

 

Pamiętaj:

† Aby prawidłowo odmierzyć mąkę, użyj łyżki, aby nabrać mąkę do miarki, a następnie wyrównaj powierzchnię. Nie przesypuj mąki do kubka ani nie czerp mąki miarką prosto z torby / pojemnika.

† Łyżka to 15 ml. Łyżka nie równa łyżce, dlatego polecam używać miarki 15 ml.

† Każda mąka ma inne właściwości, zamiast na siłę zmieniać rodzaj mąki (a także producenta) przejrzyj inne przepisy, czasami nie jest możliwa zamiana bez zmiany całej reszty proporcji. Więcej pisałam o tym TUTAJ .

 

No Comments

Leave a Comment

Secured By miniOrange