Pyszne jabłkowe muffinki śniadaniowe (bez glutenu, bez jajek, bez mleka)

Czasami gdy mam ochotę na coś, co zastąpiłoby mi puszyste śniadaniowe bułeczki, co pasowałoby do domowej konfitury, albo miodu, sięgam po przepis na te muffinki. Są idealne na poranną ucztę, słodkie, mięciutkie, mocno jabłkowe. Smakują cudownie i bez dodatków, ale jak pisałam wyżej, można je wysmarować dżemem czy domową nutellą. To nie jest wypiek typowo bułeczkowy, ale w mojej ocenie rewelacyjnie nadaje się na śniadanie, jak i na deser.

Muffinki przygotowuje się bardzo szybko, dlatego czasami piekę je wieczorem, wówczas mam rano gotowe małe co nieco. Jednak w weekendy piekę je rano, bo w czasie gdy stygną, zdążę wziąć poranny prysznic i już siadam do pysznego śniadanka, a na stole czekają takie smakołyki 🙂

Uwielbiam je jeść zaraz po wystudzeniu, lekko chrupiące z zewnątrz, mięciutkie w środku, jednocześnie bardzo konkretne i syte. Na drugi i trzeci dzień są super, właściwie lubię je też za to, że każdego dnia smakują zupełnie inaczej i zawsze są pyszne!

 

Co potrzebujemy (na 6-7 dużych muffinek lub 8-9 tradycyjnych):

do odmierzania składników używam szklanki 240 ml

3/4 szklanki mąki jaglanej (u mnie Grano)

1/2 szklanki mąki ryżowej (u mnie Balviten)

1/4 szklanki skrobi ziemniaczanej (lub skrobi arrarutowej)

1/8 szklanki skrobi z tapioki

szczypta soli

1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia

1/3-1/2 łyżeczki sody

1/4 szklanki erytrytolu/cukru trzcinowego/cukru kokosowego

5 łyżek płynnego oleju kokosowego

1/2 szklanki mleka migdałowego lub innego roślinnego (w temperaturze pokojowej)

ziarenka wanilii z 1 laski lub mielona wanilia, ekstrakt waniliowy

1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego

120 g musu jabłkowego – niecałe pół szklanki

 

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (góra – dół).

Przygotowujemy dwie miski. W pierwszej mieszamy przesiane mąki, słodzidło, proszek do pieczenia, sodę, sól i wanilię. W drugiej – mokre składniki – mleko, mus, olej. Łączymy zawartość obu misek, mieszamy dokładnie aby w masie nie było żadnych grudek. Ja używam foremek silikonowych, niczym ich nie smaruję, prawdopodobnie inną formę warto posmarować odrobiną oleju. Przekładamy masę do foremek na około 3/4 wysokości, umieszczamy je na kratce do pieczenia (nie na blasze) i pieczemy na drugim poziomie od dołu około 18-20 minut. Pod koniec pieczenia można zmniejszyć temperaturę do 180 stopni, gdyby góra zbyt mocno się rumieniła. Wyciągamy z piekarnika, ustawiamy foremki na desce i studzimy. My jemy je ostudzone, ale jeszcze lekko ciepłe 🙂 Jeżeli coś zostanie na później, to ostudzone babeczki przekładamy do szczelnego pojemnika. Na drugi dzień są również bardzo smaczne.

 

PORADA: Jeżeli chcecie aby te muffinki były jeszcze bardziej deserowe i podwójnie jabłkowe zarazem, to wystarczy do masy dodać 1 jabłko pokrojone w drobną kosteczkę, wymieszać i postępować dokładnie jak w przepisie :).

 

Smacznego!

 

No Comments

Leave a Comment