Sangria lub lemoniada z bzem (+ 2 przepisy na syrop z lilaka i “cukier” aromatyzowany bzem)

 

 

 

 

Aromat bzu jest według mnie powalający. Czytelnicy, którzy obserwują mnie na Instagramie, wiedzą, że jestem zadeklarowaną kwiatoholcziką 😀 Uwielbiam kupować kwiaty, dostawać je, zbierać. Te ostatnie chyba cieszą najbardziej, samodzielnie zerwane pachnące cuda, zawsze mają dla mnie jakieś głębsze znaczenie. Zawsze przykro mi, kiedy różne kwiaty kwitną bardzo krótko. Ciężko się z nimi rozstawać. Różę czy tulipany mogę kupić przez całe rok. A bez mam około 2 tygodni w roku. Chcąc zatrzymać aromat przetwarzam kwiatki bzu na “cukier” aromatyzowany bzem czy syrop z lilaka. Te produkty świetni sprawdzą się jako dodatek do deserów, ale także możemy nimi perfumować i dosmaczać przeróżne drinki, napoje, lemoniady.

Dzisiejszy przepis jest bardzo elastyczny. Podaję Wam kolejne przepisy na syrop z lilaka (w zeszłym roku był nieco inny) do wyboru z alkoholem lub bez. Do tego cukier z bzem, który możecie wykonać z dowolnego słodzika. Musicie tylko pamiętać, że cukier muscovado czy kokosowy, posiadają bardzo charakterystyczną nutkę palonego karmelu, co zmieni nieco smak, ale będzie też bardzo fajnie 🙂

Te produkty wykorzystajcie jak lubicie, ale ja polecam zostawić nieco na upały, gdy przyda się jakiś orzeźwiające napój. Proponuję przyrządzić pyszną lemoniadę, która świetnie sprawdzi się do grillowania i biesiady na świeżym powietrzu, albo zaskakującą Sangrię, którą będzie miło popijać w ciepłe wieczory wylegując się w ogródku czy na działce.

 

 

 

JAK ZBIERAĆ BEZ

  • Bez najlepiej jest zbierać o świcie lub po zmierzchu, wówczas jego kwiaty oddadzą najwięcej aromatu do naszych przetworów
  • Wszelkie kwiaty, które wykorzystujemy do przetworów (róża, lawenda, bez lilak czy bez czarny) muszą pochodzić z terenów odległych od miejskiej aglomeracji i dużych ulic
  • Kwiaty bzu, jak i innych krzewów, powinny pochodzić z pewnych źródeł, nie mogą to być rośliny narażone wcześniej na jakiekolwiek opryski
  • Bzu nie powinno się myć, płukać, ponieważ straci większość zapachu i aromatu, najlepiej jest po zerwaniu otrząsnąć gałązki z wszelkich pyłków, niechcianych insektów i innych zanieczyszczeń
  • Wykorzystujemy świeżo zerwany bez, przygotowujemy z niego przetwory od razu po przyniesieniu go do domu, nie używamy kwiatów, które wcześniej stały w wazonie i zdobiły nasz pokój
  • Używamy wyłącznie płatki – odrywamy od kwiatów spodnią zieloną część, która łączy je z łodyżką

 

 

Cukier aromatyzowany bzem

 

  • 100 cukru trzcinowego/ksylitolu/erytrytolu
  • 1 laska wanilii (opcjonalnie)
  • 3 garści kwiatów bzu

 

  1. Ostrożnie otrząsamy bez. Odrywamy od kwiatów zielone końcówki.

  2. Rozkrawamy wanilię nożem i wyskrobujemy ziarenka.

  3. Umieszczamy cukier w słoiku. Dodajemy wanilię i  kwiaty bzu. Zamykamy szczelnie.

  4. Codziennie dobrze potrząsamy słoikiem. Cukier powinien być suchy po około tygodniu.

     

Ilość kwiatów bzu można dowolnie dobierać. Można przyrządzić taki cukier bardziej lub mniej intensywny. Moim zdaniem ilości, którą ja podaję, jest optymalna. Ale to również zależy od gatunku bzu, gdzie go zbieraliśmy i w jakiej porze dnia. Bez ma najbardziej intensywny aromat i oddaje go sporo do przetworów, gdy zbieramy go bardzo wcześnie rano, właściwie o świcie.

 

 

 

Syrop z bzu z alkoholem

 

  • mały słoik kwiatów bzu
  • 100 ml wódki
  • 250 g cukru trzcinowego lub innego ulubionego
  • 1 laska wanilii (opcjonalnie)
  • 1 cytryna

 

– Bez otrząsamy z niechcianych pyłków i insektów. Bzu nie myjemy, inaczej zapach i smak zostaną utracone.
– Obrywamy kwiatki i usuwamy zielone części w dolnej części kwiatu (zostawiamy same płatki), wypełniamy nimi słoik (około 400 ml) aż będzie pełny
– Wyciskamy sok z połowy cytryny do słoika.  Kroimy drugą połowę cytryny na plastry i wrzucamy je do bzu (mocno upychamy aby bez pokrył ją w całości)
– Dodajemy wódkę, cukier i wanilię przekrojoną na pół. Zamykamy słoik i mocno wstrząsamy (jak shakerem)
– Zostawiamy syrop na około 3 godziny.
– Przecedzamy na sitku wyłożonym gazą.
– Przechowujemy w lodówce

Syropu z bzu (podstawowy)

 

  • 2 szklanki wody
  • odrobina soku z cytryny
  • 1,5-2 szklanki cukru trzcinowego/erytrytolu
  • 1 szklanka kwiatów bzu

– W garnku umieszczamy kwiaty bzu, zalewamy je wodą, dodajemy odrobinę soku z cytryny, wybrane słodzidło.
– Podgrzewamy na małym ogniu. Gdy się zagotuje, mieszamy i gotujemy pod przykryciem do momentu całkowitego rozpuszczenia się słodzika.
– Przykrywamy i zostawiamy do ostudzenia na 2-3 godziny.
– Przecedzamy przez sito.
Dla wzmocnienia koloru można dodać podczas gotowania nieco soku z jeżyn/borówek lub kilka sztuk owoców. Owoce – pestki i skórki, odcedzimy na sitku po ostudzeniu. Im ciemniejszy kolor kwiatów bzu, tym ciemniejszy syrop otrzymujemy. Z białych kwiatów wychodzi praktycznie przezroczysty, lekko żółtawy syrop. Z ciemnofioletowych, lekko fioletowy lub różowo-brązowy.

Sangria lub lemoniada z bzem

 

Co potrzebujemy (na większy dzbanek):

 

  • 20-30 ml syropu z bzu
  • 30 ml soku z cytryny/limonki
  • 1/2 łyżeczki “cukru” z bzem
  • świeże kwiaty bzu
  • kilka plasterków cytryny
  • Sangria: Prosecco lub białe wino
  • Lemoniada: woda mineralna i dodatkowy sok z 1 cytryny
  • lód w kostkach

 

 

Delikatnie odrywamy kwiaty bzu. Usuwamy z nich zielone części.

Do dzbanka wlewamy syrop z bzu, dodajemy odrobinę cukru z bzem, następnie dodajemy plasterki cytryny oraz sok z cytryny i płatki kwiatów. Na wierzch dorzucamy lód w kostkach.

Dolewamy Prosecco lub białe wino.

W wersji bez alkoholu dodajemy zamiast wina wodę gazowaną lub mineralną oraz dodatkowo sok wyciśnięty z 1 cytryny.

Oprócz cytryny, można całość  wzbogacić kilkoma plasterkami limonki.

 

 

No Comments

Leave a Comment