Schupfnudeln – niemieckie kluski ziemniaczane (bez glutenu, bez mleka)

Schupfnudeln, są nieco podobne do naszych kopytek, czy włoskich gnocchi. Niby wszystko ziemniaczane kluski, a jednak różnią się między sobą smakiem, strukturą, a co dom, to inny przepis. Pochodzą z południowych regionów Niemiec i Austrii.

Najczęściej są podawane z kiszoną kapustą (zasmażaną lub w formie surówki), jako dodatek do mięs, czasami są zasmażane razem z boczkiem i cebulą, szynką lub skwarkami. Niemcy lubią jeść je razem z Rostbratwürste, jasnymi kiełbaskami grillowymi, które zasmażają razem z kiszoną kapustą. Bardzo często przygotowuje się do nich gęste kremowe sosy z porem lub pieczarkami, dodaje przeróżne warzywa, popularnym dodatkiem jest także surówka z kapusty pekińskiej.

Są również wersje na słodko, z musem jabłkowym, sosem waniliowym, a także posypane cukrem pudrem ze śmietaną i Rote Grütze (kisiel z czerwonych owoców) czy śliwkami.

Oczywiście kluski można jeść jako samodzielne danie, mogą być fajną bazą do różnych sosów, ryb, mięs, czy z czymkolwiek lubicie jeść kluchy 😀 .

Schupfnudeln są zawsze najpierw gotowane, później smażone. Są po ugotowaniu o wiele delikatniejsze od kopytek, dlatego należy obchodzić się z nimi ostrożnie. Widziałam mnóstwo przepisów z dużą ilością mąki, ale prawidłowo przygotowane to takie z małym jej dodatkiem, co w konsekwencji bardziej przypomina masę ziemniaczaną, niż kluski. Dlatego też, kluski te są o wiele miększe od kopytek czy gnocchi, a późniejsze podsmażenie sprawia, że nabierają odpowiedniej konsystencji, stają się nieco bardziej zwarte i oczywiście przyjemnie chrupiące.

 

 

Schupfnudeln

 

Co potrzebujemy:

(łyżka = 15 ml, łyżeczka = 5 ml)

nieco ponad 2 szklanki pure z ziemniaków (4 duże ziemniaki mączyste typu BC lub C, absolutnie nie nadają się ziemniaki typu A – sałatkowe, do pieczenia, na frytki)

2 łyżki skrobi ziemniaczanej lub z tapioki (ja daję pół na pół lub samą ziemniaczaną)

około 5-7 łyżek mąki ryżowej

odrobina soli

szczypta mielonej gałki muszkatołowej*

2 żółtka

olej kokosowy do smażenia (w oryginale masło)

 

*Gałka muszkatołowa występuje w większości przepisów z południowych Niemiec, jednak nie jest konieczny jej dodatek. Można także dodać czarny pieprz, albo pominąć przyprawy.

 

Co robimy:

1. Ziemniaki gotujemy w mundurkach do miękkości. Zalewamy zimną wodą, po chwili obieramy. Rozgniatamy dokładnie (bez grudek). Odstawiamy do ostudzenia.

Odstawiamy na około 2 godziny. Ziemniaki z lodówki gorzej się lepią, jeżeli macie takie z poprzedniego dnia, to należy je wyjąć wcześniej, aby nabrały temperatury pokojowej.

2. Do ziemniaków dodajemy sól, żółtka i 2 łyżki skrobi. Zagniatamy, dodajemy po 1 łyżce mąki ryżowej.

Powinna powstać elastyczna masa, nie może lepić się do rąk, nie może być także zbyt sucha.

  • W zależności od gatunku ziemniaków być może będzie potrzeba dosypania większej ilości mąki. Ciasto musi być elastyczne, nie suche, nie może także kleić się do rąk.
  • Gdy używam bardziej mączyste ziemniaki, dodaję ryżowej mąki nieco mniej. Te proporcje są przeznaczone dla  gatunków BC (tutaj dodaję około 5-6 łyżek, przy mocno mącznych ziemniakach typu C dodaję 4-5 łyżek)
  • Mąkę dozujemy po 1-2 łyżki, tak aby nie przesadzić z jej ilością.

3. Z ciasta formujemy 2 grube wałki i kroimy na paski. Każdy pasek ugniatamy w kulkę, następnie rolujemy nadając podłużny kształt cylindra – cieńszy na końcach, grubszy po środku. Kluski są dosyć duże (około 7-8 cm). Z tej ilości wychodzi mi około 20 klusek.

4. Zagotowujemy wodę z dodatkiem soli. Zmniejszamy płomień na minimalny i wrzucamy kluski. Gotujemy około 3-5 minut, licząc od wrzucenia ich do garnka. Delikatnie wyjmujemy je i przekładamy je do dużej miski z zimną wodą. Wyjmujemy na talerz aby woda z nich ociekła.

Uwaga, kluski są bardzo delikatne, więc wyjmujemy je z wyczuciem, tak aby się nie rozpadły. Kładziemy na talerz.

5. Na patelni rozgrzewamy olej (ja używam 2 patelnie jednocześnie) lub masło, jeżeli je jecie. Ja smażę na lekko nasmarowanej patelni, możecie dodać tłuszcz według uznania. Zmniejszamy płomień i smażymy kluski z każdej strony po kilka minut, aż będą mocno złociste, chrupiące, a struktura bardziej zwarta (po wyjęciu z wody są nieco nierówne, bardzo miękkie, podczas smażenia “scalają się” i stają się bardziej zwarte).

6. Podajemy na ciepło (przykłady dodatków nad przepisem).

 

Smacznego!

 

No Comments

Leave a Comment