Soczyste pieczone piersi z kurczaka w sosie ziołowo-cytrynowym (Fodmap)

Aby mięso z piersi kurczaka było miękkie, soczyste musimy zastosować kilka zasad. Po pierwsze ważnym etapem jest moczenie mięsa w wodzie z solą i ziołami, to pomaga mięsu nabrać smaku, ale również wpływa na jego kruchość.

Idealnym dodatkiem jest również sok z cytryny, który świetnie pasuje do mięsa, a także pozwala mu na zachowanie soczystości, dzięki niemu również staje się wspaniale kruche. Koniecznie użyjcie ekologiczną cytrynę. Pomijając brak oprysków, sok z takiej cytryny jest zupełnie inny, pyszny, zdecydowanie zauważycie różnicę.

Mięso z piersi jest chude, tutaj niewielki dodatek oleju, soku z cytryny i rosołu zapobiegają wysuszeniu.

Musimy także pamiętać o tym, aby w czasie pieczenia oblewać co kilka minut, co pomaga zachować mięsu wszystkie soki w środku, chroni je przed wysuszeniem podczas pieczenia.

Tak przygotowany kurczak jest nie tylko aromatyczny, ale przede wszystkim pozostaje odpowiednio soczysty w środku, dosłownie rozpływa się w ustach.

 

 

 

 

Pieczone piersi z kurczaka w sosie ziołowo-cytrynowym

 

Co potrzebujemy:

2 duże piersi z kurczaka bez skóry (około 250 – 270 g każda)

sok z 1 dużej ekologicznej cytryny

kilka plasterków z cytryny

1/2 szklanki domowego rosołu/bulionu *

2 łyżki płynnego oleju kokosowego (może być inny olej, roztopione masło klarowane)

sól, pieprz

1 łyżeczka oregano

2-3 łyżeczki suszonej natki pietruszki

odrobina otartego tymianku i rozmarynu

kilka plasterków świeżego imbiru

łyżeczka cukru trzcinowego/koksowego lub miodu

 

Na zalewę:

2,5 szklanki zimnej wody

2 łyżki soli

3-4 ziarenka pieprzu

2 ziarenka ziela angielskiego

1 liść laurowy

 

*Jak we wszystkich moich przepisach z użyciem rosołu/bulionu polecam Wam mieć zawsze w zamrażalniku kilka pojemniczków z własnym wywarem. Ja zawsze mam rosół z indyka (najczęściej z udźca i skrzydeł, wówczas jest mocno aromatyczny). Tutaj zdecydowanie lepszy będzie rosół niż bulion (ze względu na dodatkowy smak i odrobinę tłuszczyku).

 

Co robimy:

1. W dużej misce mieszamy składniki zalewy – zimną wodę oraz sól (dobrze mieszamy, aby sól się rozpuściła) oraz przyprawy. W wodzie umieszczamy piersi z kurczaka, zakrywamy miskę folią i wstawiamy do lodówki na około 2 godziny.

2. Piersi wyjmujemy z zalewy, osuszamy je dokładnie ręcznikiem.

Piekarnik nagrzewamy na 190 stopni (góra – dół)

Dno naczynia do zapiekania wykładamy papierem do pieczenia. Umieszczamy na nim piersi z kurczaka (płaską stroną do dołu).

Całość zalewamy sokiem z cytryny, olejem, dodajemy wszystkie zioła (część ziół na kurczaka, część obok – na sok i olej). Kuczaka solimy z wierzchu (z zewnętrznej strony), a obok układamy kilka plasterków imbiru.

Tak przygotowane mięso wstawiamy do piekarnika (drugi poziom od dołu, na kratce, nie na blasze).

3. Po około 15 minutach podgrzewamy rosół i oblewamy nim kurczaka. Dokładamy 2-3 plastry cytryny (nie kładziemy ich na mięso, tylko obok).

Staramy się od tego momentu, co około 5-8 minut oblewać mięso sosem.

4. Po 35 minutach od wstawienia mięsa do piekarnika, przekładamy je na drugą stronę (płaską stroną do góry) solimy tę stronę bardzo delikatnie (dosłownie szczypta soli).

Pieczemy 1o minut, po czym wyjmujemy, ponownie przekładamy (płaską stroną do dołu), delikatnie wyciągamy papier spod mięsa.

Wstawiamy ponownie do piekarnika i pieczemy 10-15 minut na termoobiegu aby całość lekko się przyrumieniła.

5. Około 5 minut przed końcem pieczenia posypuję wierzch kurczaka niewielką ilością cukru trzcinowego i karmelizuję lekko pod termoobiegiem. Nie bójcie się, kurczak absolutnie nie wyjdzie słodki, niewielki dodatek słodyczy tylko wyodrębni pozostałe smaki.

6. Czas pieczenia będzie się różnił w zależności od grubości i wielkości piersi z kurczaka. Jeżeli są to mniejsze piersi (około 150 – 180 g) wówczas czas pieczenia będzie krótszy, około 35 -40 minut. Przy takim mięsie jakie ja używam (wolę te większe piersi z kurczaka, wychodzą jeszcze bardziej soczyste) piekę całość około 55-60 minut.

Cały proces pieczenia odbywa się bez przykrycia!

7. Przed podaniem przecedzam powstały podczas pieczenia sos przez sitko (dodatkowo dolewam odrobinę gorącej wody do brytfanki i “wypłukuję” wszystkie smaki, dodaję do sosu).

Tak przygotowane mięso zjedzcie z ulubionymi warzywami i surówkami. Jeżeli chcecie do dania dodać jakieś węglowodany, to polecam ryż z kurkumą lub pieczone ziemniaki.

 

Smacznego!

 

No Comments

Leave a Comment