Wyciskane ciasteczka Amaretto (bez glutenu, mleka, masła)

Pyszne o idealnej strukturze ciasteczka z dodatkiem likieru Amaretto. Są nieco chrupiące, ale bardzo delikatnie, cudownie kruche i dosłownie rozpływające się w ustach. Dodatek Amaretto powoduje, że mają taką rewelacyjną strukturę, to właśnie alkohol tak wpływa na ciasto kruche. Jednak podczas pieczenia spora część smaku odparowuje pod wpływem temperatury, dlatego polecam do ciastek dodać nieco aromatu migdałowego, dla wzmocnienia smaku. Ale jeżeli go nie dodacie, to ciasteczka i tak będą pyszne! Delikatne i po prostu wspaniałe, jedynie smak migdałowy będzie mniej wyczuwalny.

Ciasto ma fajną konsystencję, możecie tutaj użyć worek cukierniczy, nie potrzeba maszynki do ciastek czy szprycy. Przygotowuje się je bardzo szybko, nic nie trzeba wycinać, wyciskamy jedynie dowolne kształty na blachę. Jedynie takie ciasto zawsze trzeba dobrze schłodzić, aby ciasteczka się nie rozpłynęły podczas pieczenia, ale uważam, że nie jest to specjalne utrudnienie. Ja takie ciasteczka przygotowuję wieczorem, piekę rano. Dodatkowo dzięki takiemu rozłożeniu pracy, wcale nie odczuwam, że się napracowałam w kuchni.

 

 

Porady przed pieczeniem

 

  • To ciasto nadaje się do wyciskania przez worki cukiernicze, ale zdecydowanie polecam silikonowy, będzie łatwiej i szybciej. Zawsze istnieje ryzyko, że jednorazowy może pękać.
  • Nie powinno się tutaj używać małych tylek
  • Używamy tylki o średnicy podstawy około 3 cm
  • Użyłam dużej tylki typu otwarta gwiazda
  • Jeżeli nie posiadacie odpowiedniego sprzętu, możecie przełożyć ciasto do woreczka strunowego, odciąć róg i wyciskać ślimaczki
  • Olej kokosowy musi być bardzo miękki, ale w stałej konsystencji. Aby prawidłowo go odmierzyć polecam użyć miarkę 15 ml (=1 łyżka). Miarka musi być pełna.
  • Amaretto oprócz dodania smaku, sprawia, że ciasteczka mają wyjątkową strukturę, więc nie pomijamy jego dodatku (można zastąpić wódką lub rumem)

 

 

Co potrzebujemy (na 2 duże blachy ciasteczek):

(szklanka = 240 ml, łyżka = 15 ml, łyżeczka = 5 ml)

1/2 + 2 łyżki cukru trzcinowego (lub erytrytolu)

2 łyżeczki cukru waniliowego w pudrze z dowolnego słodzidła (Kotanyi lub domowy)

8 łyżek bardzo miękkiego oleju kokosowego (jak zawsze do wypieków rafinowany)

szczypta soli

2 łyżki i 1 łyżeczka (35 ml)  likieru Amaretto (użyjcie takiego dobrej jakości, np. ‘Toorank’)

1 jajko M (w temperaturze pokojowej)

1 i 3/4 szklanki mąki ryżowej (Bezgluten)*

1/2 szklanki skrobi ziemniaczanej (Bio Planet)

1/4 szklanki skrobi z tapioki (Bio Planet)

opcjonalnie: 1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego 100%**

 

*Używałam także tutaj mąkę ‘Balviten’, ale efekt mnie tak nie zadowolił, ciasto było jeszcze bardziej gęste i trudne do wyciskania. Po upieczeniu były bardziej suche.

**Ekstrakt jest opcjonalny, jednak polecam go użyć, ponieważ podczas pieczenia, spora część smaku Amaretto ulatnia się, dlatego aby go podkreślić i zachować smak migdałów powinniśmy dodać , ewentualnie można zastąpić gorszą wersją – aromatem.

 

Co robimy:

1. Ogrzewamy olej tak aby zmiękł, ale nadal pozostał w stałej konsystencji. Odmierzamy 8 pełnych łyżek. Dodajemy do oleju cukier waniliowy, cukier trzcinowy lub erytrytol zmielony na puder. Ucieramy mikserem około 2 minuty (końcówki jak do ubijania) na małych obrotach.

2. Dodajemy jajko i mieszamy chwilkę. Następnie dodajemy Amaretto, ekstrakt i ponownie mieszamy.

3. Do masy dodajemy przesiane wcześniej mąki ze szczyptą soli. Mieszamy łyżką silikonową do połączenia się składników.

4. Silikonowy rękaw cukierniczy napełniamy maksymalnie do 1/3 ciastem i wyciskamy ciasteczka na blasze pokrytej papierem do pieczenia. Działamy na raty, nie napełniamy całego worka, ponieważ wówczas ciasteczka ciężko jest wyciskać.

Ja wyciskam kształt róży – to bardzo proste – zaczynamy od środka, trzymamy pionowo worek, naciskamy lekko, wyciskamy małą porcję ciasta, następnie zataczamy wokół niej okrąg (odwrotnie do ruchu wskazówek zegara). Używam tylki otwarta gwiazda.

5. Blachy wstawiamy na 1-2 godziny do lodówki. Można także przechować je tam dłużej, ja przygotowuję wieczorem, zostawiam w lodówce na całą noc, piekę rano.

6. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni. Pieczemy po jednej blasze na środkowym poziomie piekarnika około 15 minut. Jeżeli ciasteczka będą mocno się rumienić, to pod koniec można delikatnie zmniejszyć temperaturę. Czas pieczenia będzie się różnił w zależności od piekarnika i wielkości ciasteczek.

Ja piekę je 10 minut w temperaturze 170 stopni i około 4-5 minut w 160 stopniach.

7. Wyciągamy blachę z piekarnika, trzymamy ciasteczka na blasze około 3 minuty i przekładamy delikatnie do ostudzenia.

Powtarzamy z drugą blachą ciastek.

8. Ciasteczka można dowolnie udekorować, np. czekoladą, lukrem, posypać cukrem pudrem z dowolnego słodzika. Jednak jest to bardzo opcjonalne i zależy od Was, ja absolutnie nic nie dodaję, aby nie tłumić wspaniałego aromatu Amaretto.

Czasami decyduję się na przygotowanie lukru z pudru z erytrytolu i dodatku Amaretto zamiast wody, wówczas zyskuję mocniejszy smak likieru.

 

Smacznego!

 

 

Pamiętaj:

† Aby prawidłowo odmierzyć mąkę, użyj łyżki, aby nabrać mąkę do miarki, a następnie wyrównaj powierzchnię. Nie przesypuj mąki do kubka ani nie czerp mąki miarką prosto z torby / pojemnika.

† Łyżka to 15 ml. Łyżka nie równa łyżce, dlatego polecam używać miarki 15 ml.
† Każda mąka ma inne właściwości, zamiast na siłę zmieniać rodzaj mąki (a także producenta) przejrzyj inne przepisy, czasami nie jest możliwa zamiana bez zmiany całej reszty proporcji. Więcej pisałam o tym TUTAJ .

 

 

2 komentarze

  • Ela 6 lutego, 2020 at 9:21 am

    Przepis rewelacja 😍, skorzystam 😘

    Reply
    • Eat It Clean 6 lutego, 2020 at 8:01 pm

      Cieszę się bardzo 🙂 czekam na efekty!

      Reply

Leave a Comment

Secured By miniOrange