Wyciskane ciasteczka śmietankowe (bez glutenu, masła, mleka)

Ciasteczka wyciskane ze szprycy, worka cukierniczego czy z maszynki są urocze. Zawsze podobały mi się ich kształty, te wszystkie karbowane węże, serduszka, kwiatki. Kwestia tutaj jak zawsze jest taka, jak zamienić masło na coś bez mleka (a margaryny nie używam), a zachować dobry smak. Smaku masła nie podrobię (na upartego da się, ale tylko dzięki sztucznym płynnym aromatom maślanym używanym w cukiernictwie). Śmietankowy smak osiągnąć można przez dodatek prostego składnika jakim jest budyń śmietankowy (używam zawsze budynie bez cukru, skrobi modyfikowanej i sztucznych barwników), który jest naprawdę dobrym produktem, jeżeli ma przyzwoity skład.

Te ciasteczka są mocno chrupiące i delikatne w środku, jednak aby były pyszne (a są!!!), to bardzo ważna jest tutaj kwestia czasu pieczenia ciastek. Każdy piekarnik jest inny, dlatego pod przepisem znajdziecie porady jak to okiełznać.

 

Wyciskane ciasteczka śmietankowe

 

Porady przed pieczeniem

 

Co najlepiej użyć do tych ciasteczek:

  • Szpryca ze specjalną płaksą nakładką do ciasteczek (mam kilka i u mnie niestety ani jedna z nich się nie sprawdza przy żadnych ciasteczek, niezależnie od typu ciastka, ale widocznie nie są dobrej jakości, chociaż cenami różniły się znacznie, od tanich do drogich).
  • Wielorazowy worek cukierniczy z dużymi końcówkami (takimi o średnicy podstawy minimum 2,5 cm). Są różne worki, materiałowe, nylonowe, silikonowe. Ja najbardziej lubię silikonowy (polecam czeskiej firmy Orion).
  • Maszynka do mięsa ze specjalną nakładką do ciasteczek. Niestety nie posiadam, a sprawdza się fajnie, wychodzą z niej długie karbowane węże.
  • Maszynka do ciastek. Miałam kilka od drogich do tańszych, wszystkie szybko się psują i to niestety nie jest tylko moja opinia, ale być może Wasza sprawdzi się super, ponieważ jest tak wiele na runku, że nie sposób sprawdzić wszystkie. Jeżeli planujecie zakup, to lepsza będzie taka z korbką zamiast tłoczka.
  • Zazwyczaj worki jednorazowe mogą pękać, jednak to ciasto nie jest gęste jak inne wyciskane i przy tym przepisie mogą się sprawdzić (przy wielu innych na ciastka wyciskanych nie), ale tylko pod warunkiem, że nie będziecie napychać całego worka po brzegi ciastem. Wystarczy napełnić do 1/4 – 1/5 woreczek ciastem i działać na raty. Nie należy naciskać zbyt mocno, aby pod wpływem ciśnienia worek nie pękł. Mi jakoś to wychodzi, ale polecam poćwiczyć. Jednak osobiście polecam worek silikonowy lub materiałowy.
  • Do tych ciasteczek nie nadają się szpryce z małymi tylkami.
  • Jeżeli nie wiecie jakie tylki użyć, to tutaj najlepszą końcówką będzie duża gwiazda otwarta. Dobrze też mieć dużą gwiazdę zamkniętą, obie są przydatne przy wszystkich wyciskanych ciasteczkach i dekoracjach z kremu. Taka tylka powinna mieć minimum 2,5 cm, a najlepiej 3 cm średnicy u podstawy. Wygooglujcie sobie jak wyglądają takie tylki, np. Wilton 1 M, 1 B oraz 2 D (nie muszą być z tej firmy, to po prostu jedna z popularniejszych firm produkujących takie gadżety).

 

 

Co potrzebujemy:

(szklanka = 240 ml, łyżka = 15 ml)

5 łyżek bardzo miękkiego oleju kokosowego w stałej konsystencji

1 białko z małego jajka S* (w temperaturze pokojowej)

4,5 – 5 łyżek drobnego cukru trzcinowego

2 łyżeczki domowego cukru waniliowego (w pudrze)

3/4 szklanki mąki jaglanej (Grano)**

1/4 szklanki (1 op. 35 g) budyniu śmietankowego bez cukru i skrobi modyfikowanej (Winiary)***

szczypta soli

 

*Przy większych białkach dodajemy 1-2 łyżki proszku budyniowego więcej

**Pamiętajcie, że każda zmiana mąki, nie tylko jej rodzaju, ale również producenta wiąże się ze zmianą pozostałych proporcji. Przykładowo jeżeli użyjecie mąkę jaglaną Bezgluten, to wówczas będzie trzeba zwiększyć jej ilość o około 1/2 szklanki.

***Jeżeli wolicie możecie użyć budyń waniliowy. Można także zastąpić go skrobiami i dowolnym aromatem/ekstraktem/ziarenkami wanilii/skórką z cytrusów. Skrobie w proporcjach → 20 g skrobi ziemniaczanej, 15 g skrobi kukurydzianej (plus dowolny “smaczek”)

 

 

 

Co robimy:

1. Mąkę i proszek budyniowy przesiewamy, dodajemy sól. Odstawiamy.

Słoik z olejem wstawiamy do ciepłej wody, albo możemy podgrzać do w kuchence mikrofalowej 30-40 sekund.

2. Miękki olej przekładamy do miski. Cukier trzcinowy razem z waniliowym mielimy na puder, dodajemy do oleju i ucieramy mikserem na puszystą masę, około 3 minuty (końcówki jak do ubijania białek). Dodajemy białko i chwilkę mieszamy.

3. Następnie dodajemy przesiane mąki z solą w kilku partiach, mieszamy do uzyskania gładkiej masy.

4. Przekładamy niewielką ilość masy do worka cukierniczego zakończonego tylką (dużą o podstawie minimum 2,5 cm, a najlepiej 3 cm) – tzw. otwartą gwiazdą, aczkolwiek gwiazda zamknięta też się sprawdzi.

Wyciskamy ślimaczki na blasze pokrytej papierem do pieczenia w taki sposób, aby środek miał około 1,5 – 2 cm. Całe ciastko powinno mieć około 5-6 cm i nie powinno być zbyt niskie.

5. Blachę z ciastkami wstawiamy do lodówki na około 2 godziny.

Jeżeli nie zmieściły się na blasze wszystkie ciacha, to nie upychamy ciasno na blasze kolejnych, tylko wykorzystujemy drugą blachę. Zachowujemy odstępy.

6. Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 170 stopni. Ciasteczka wprost z lodówki pieczemy na środkowym piekarniku 10 – 12 minut w zależności od piekarnika. Nie pieczemy zbyt długo, ciastka mają pozostać lekko miękkie po wyjęciu z piekarnika.

Ja piekę ciastka 7 minut w temperaturze 170 stopni, zmniejszam temperaturę do 160 stopni i piekę jeszcze 3 minuty. W moim piekarniku taki czas i temperatura są najbardziej optymalne.

7. Wyciągamy blachę i nie ściągamy z niej ciastek, bo mogłyby się pokruszyć, są bardzo delikatne. Na ciepłej blasze dalej toczy się proces podpiekania, ale bez wysuszania, więc trzymamy na niej ciastka około 4-5 minut. Przekładamy łopatką na deskę do ostudzenia.

Przechowujemy w szczelnym pojemniku, najlepiej szklanym.

 

Smacznego!

 

 

Notatki:

Po upieczeniu i wystudzeniu ciasteczka powinny być mocno chrupiące z wierzchu, mocno kruche, ale nie suche. Aby wyczuć jak nasz piekarnik piecze takie ciastka, proponuję na próbę upiec najpierw 2-3 ciastka na osobnej blasze. Następnie należy je porządnie wystudzić i spróbować, aby sprawdzić, czy czas i temperatura były odpowiednie. Jeżeli są zbyt suche i twardawe, to resztę można piec w mniejszej wartości temperatury (165 stopniach) i/lub o 2-3 minuty krócej. Wszystko zależy od naszego piekarnika.

 

 

 

Pamiętaj:

† Aby prawidłowo odmierzyć mąkę, użyj łyżki, aby nabrać mąkę do miarki, a następnie wyrównaj powierzchnię. Nie przesypuj mąki do kubka ani nie czerp mąki miarką prosto z torby / pojemnika.

† Łyżka to 15 ml. Łyżka nie równa łyżce, dlatego polecam używać miarki 15 ml.
† Każda mąka ma inne właściwości, zamiast na siłę zmieniać rodzaj mąki (a także producenta) przejrzyj inne przepisy, czasami nie jest możliwa zamiana bez zmiany całej reszty proporcji. Więcej pisałam o tym TUTAJ .

 

 

No Comments

Leave a Comment

Secured By miniOrange