Zapiekane roladki z pstrąga i dorsza

Mój ulubiony pstrąg w połączeniu z delikatnym mięskiem młodego dorsza w formie roladki. Szybko i efektownie. Nie wiem w czym tkwi magia zawijańców wszelakich, ale wystarczy mięso lub rybę zawinąć zamiast usmażyć/upiec w płacie i mamy coś bardziej z klasą 😉 A takie roladki rybne robi się niezwykle szybko, do tego ich wykonanie jest niezwykle proste.

Roladki rybne robię w bardzo wielu wersjach i zapewne wiele z nich pojawi się na blogu już wkrótce. Dzisiaj zaprezentuję mój pomysł na “ślimaczki” z dwóch gatunków ryby. Jeżeli chcielibyście użyć inne, to polecam jedną o różowym mięsie, a drugą jasnym, wygląda to o wiele ciekawiej. Do tego każda rybka ma inny smak i konsystencję mięsa, co fajnie może się uzupełniać. Można również łączyć ryby słodkowodne (np sandacza, ale również pstrąga potokowego – o jasnym mięsie) i morskie (dobrze sprawdzają się do zawijania łosoś norweski, bałtycki, atlantycki, makrela).

Użyłam do wykonania roladek dwóch gatunków ryb  – pstrąga łososiowego o różowym mięsie i dorsza o białym mięsie, jeżeli kupiliście pstrąga źródlanego o białym mięsie, to zamiast dorsza użyjcie albo łososia albo troć o różowym mięsie, dla kontrastu.

 

 

 

Co potrzebujemy do wykonania roladek:

 

500 g filetów z pstrąga (u mnie gatunek o różowym mięsie, czyli tęczowy, zwany łososiowym)

150 -200 g filetu z młodego dorsza (jest delikatniejszy w smaku i zdrowszy)

sok z 1/2 cytryny

sok z 1 limetki

przyprawy: imbir mielony, suszona skórka z cytryny, suszona trawa cytrynowa, sól morska, biały pieprz, tymianek, czosnek granulowany, suszony koperek, suszona natka pietruszki

 

 

Filety myjemy w lodowatej wodzie. Jeżeli kupiliście rybę w sklepie, to nic więcej oprócz pokrojenia nie musicie robić, jeżeli macie tak jak ja rybę prosto z kutra, to zapewne ma błonki, płetwy i ości – musimy się tych części pozbyć, ości najlepiej wyciągnąć pęsetą. Pstrąga kroimy w paski szerokości około 5-6 cm. Dorsza kroimy na mniejsze kawałki – tyle kawałków, ile wyszło nam płatów pstrąga.

Obie ryby skrapiamy sokiem z cytryny i limetki. Dodajemy wszystkie przyprawy, uprzednio utarte razem w moździerzu i odstawiamy rybę w takiej marynacie do lodówki na 2-3 godziny.

Po tym czasie wyciągamy rybę i zawijamy roladki – każdy kawałek dorsza zawijamy w plaster pstrąga i spinamy wykałaczką. Roladki układamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia, możemy skropić dodatkowo sokiem z cytryny lub polać marynatą, w której była wcześniej umieszczona ryba.

Pieczemy je w 180 stopniach na termoobiegu do zrumienienia. Pilnujemy, aby ryba zbytnio się nie spiekła. Stopień wypieczenia dobieramy pod swój gust, ja piekę około 20-25 minut.

 

 

 

 

 

 

No Comments

Leave a Comment